To wam jeszcze deszczownie w głowach jak nikomu żywność Polska nie potrzebna. W mojej okolicy już nawet deszcz nie pada bo wodociągi wybrały wodę i powierzchniową i głębinową a rzeki zamieniły się w ścieki.
Jeśli się robi globalizację rynku w Polsce to zboże polskiego rolnika nie jest potrzebne. Te wszystkie przejęcia paszowych firm przez światowych potentatów nie były po to by dorabiać jakiegoś polskiego rolnika tylko po to by wejść ze swoim zbożem wyprodukowanym na Ukrainie.
Nie sieje.W 25 miałem zasiane 30 ha jęczmienia ozimego 20 ha pszenżyta, kilka kawałków pszenicy ozimej i reszta jare. W tym roku bym posiał tylko na dopłaty bez zbioru bo traci wszystko sens to przerzucanie ziemi,nawou,i ton zbóż.