Komputer nie jest potrzebny ale bardzo ułatwia pracę i redukuje potrzebne kalibracje przy zmianie dysz. Nie wiem ile razy ty pryskasz ale My każdy hektar pryskamy włączając RSM pewnie około 10 razy. Miałem opryskiwacze bez kompa i też się pryskało ale jeśli można za te same pieniądze miec coś lepszego to czemu sobie życia nie ułatwiać.
Co do porównania biardzkiego do używanych sprzętów dużych firm to nie wiem co tu porównywać. Osobiście nigdy nie kupiłem takiego wynalazku i nie kupię. Sąsiedzi mający podobne areały mają skotarki, biardzki czy inne ulepy i wiedzę jak to się sypie na potęgę. A biardzkiego bardzo dokładnie oglądałem wiosną w Kielcach i dalej jest tani składak. Jak jeszcze popracują nad jakością wykonania to pewnie za kilka lat będzie to sprzęt ok ale wtedy będzie w cenie pilmeta, burego itp.