Ja nie lubię przedstawicieli bo oni chcą sprzedać. Ja pytałem dobrych znajomych z branży i powiedzieli jasno że z Mojej już nic nie będzie. Zostawiłem średnio porażoną belissę bo z niej coś powinno być
Daruj sobie taki wynalazki, za tysiaka kupisz jakąś starą ślęze i masz klasyczny opryskiwacz. A za 2 tysiaki widziałem już takie sztuki których nie trzeba ruszać tylko pryskać
Najchętniej kupił bym jakiegoś farmeta 2m waga niecała tona, dobre wały i włóka. Moje 70KM było by odpowiednie pod takie coś. Tylko trafić coś takiego to już sztuka.
Ja dziś odkupiłem od kolegi nasiona które zostały jemu z zeszłego roku MAS 29.T i Dynamite. Mam nadzieje że jakoś to sobie poradzi na przeoranej pszenicy. Ogólnie jak dzwoniłem po sklepach to wybór o tej porze już nie za duży same małe FAO