Nie spotkałem się jeszcze z cyklem zamkniętym na kontraktach, po sąsiedzku kolega zajmuje się produkcją prosiąt minimalny wymóg w przypadku tej firmy to 500 loch żeby to domknąć i ogarnąć to ponad siły i koszty w stosunku do uzyskanych zysków, na polskim grochu nie ujedziesz do 50 kg przy obecnej genetyce potrzebach białkowych rosnącej świni, ale wyobraź sobie że jakieś 25 lat temu byłem wstanie tuczyć od 20 kg warchlaki bez grama soi tylko mączka mięsna i Sr rzepakowa, łubin żółty, także tylko decyzje rządowe powodują że muszę kupować soję, nic więcej, w okolicy jest zagłębie kontraktowe najstarsi siedzą w tym interesie ponad 15 lat ale nie było nigdy cyklu zamkniętego
U nas na 5 jest jeden taki 🍍, pozostałych 4 od 10 lat buja się z tym interesem i nie ma większych na nich skarg, jedynie co słychać to obcinają ilość ( to tylko zwierzęta ) ale starają się wywiązywać w terminie i na jakość też ludzie nie narzekają. Są ludzie i ludziska tak u nas się mówi a tak dosadnie to zwykłe skur...nstwo