Odpowiadając na twoje pytanie to teraz kukurydza, zważywszy że terazprzez następne 2 tygodnie tam się nie da wjechać, ale chciałem trochę o tym że "nie da się wjechać" mam dzierżawę(2 rok)i w tym roku wypadło zasiać jare (nie udany rzepak-słabe wschody ze względu na suszę) sąsiad powiedział że u niego jest podmokły teren ale u mnie to już tragedia tam zawsze było na wiosnę nie wcześniej niż w maju coś robione, byłem jednego razu trochę tam przesuszyc przed rozworzeniem obornika no i trzeba było się grzebać ale ciężko lecz udało się wszystko ruszyć to samo z obornikiem nie obyło się bez paru wpadek to samo podczas orki,a sąsiad cały czas suszyl lekkim sprzętem, raz zrobiło mi się go żal (1ha)i wyszedłem z propozycją że mu pomoge-ot tak w ramach pomocy sąsiedzkiej zupełnie za darmo! I też tak zrobiliśmy, ruszylem mu całe pole..ale było na tyle mokro że w ten dzień nie dało by się zasiać- musiało jeszcze dzień przeschnac(pszenica jara) mówię do niego że niech na drugi dzień haczy siewnik i niech sieje na co on mi odparł "nie nie ,bo jutro jest niedziela-dopiero w poniedziałek"- rzecz się działa w ostatnich dniach marca- efekt jest taki że u mnie na "mokrzejszej części" jest posiana kukurydza a sąsiad...dalej suszy pod pszenicę...