To zależy kto o czym myśli. ustalić trza kaliber. Generalnie 12,7 wyrywa dziury, 14,5 już potrafi urwać rękę, rozczłonkować. Przy kalibrze od 14,5 nie stawiałbym na to że jak wystrzelili 3 sztuki to wszystkie trafiły. Trochę tego nazgrywałem się w życiu i wiem jak to wygląda na tarczach kontrolnych.
14,5 to zasięg powyżej 1000 m i nawet żadna z trzech sztuk może nie dojść celu wielkości motocykla moim zdaniem na 500. To jest kaliber do niszczenia pojazdów i na BWP dzisła do dziś a i Rosomaka zaboli... 12,7 to jeszcze na czlowieka się nada i takie M2 jest wszędobylskie i dość niebezpieczne. Dlatego powstały miniguny aby żołnierz nie musiał za dużo kombinować i tyko pocjągnoł ale to rzeźnia. 7,62 to też MG3. To jest tak, że MG3 jak nauczysz się puszczać po 3-4 sztuki to w 12,7 M2 strzelisz raz a w M134 poleci ze dwadzieścia sztuk zanim puścisz spust. Jest wersja 12,7 gatlinga ale tego na ludzi szkoda używać. O.