Chodzi o to, że całe uszczelnienie było robione ze 3 lata temu. Z tym, że majster stwierdził, że tamtego uszczelniacza wymieniać nie trzeba bo na krańce i tak olej nie dochodzi. Może jest w tym coś prawdy ? A jak by wylał to co tam jest i wlał 3 l zamiast 4 tak jak kolega wyżej pisze ? Zna ktoś w ogóle tą robotę ? ten krzyżak wyjdzie w stronę koła czy trzeba w środku tam gdzie wał wchodzi coś rozbierać?