no chociaż mróz to i tak opryskiwacz siadał. dałem d*py bo mogłem zamówić z szerszymi oponami ale trudno się mówi. a co do poparzeń to w pszenicy nie zdarzyło się .dzisiaj tylko dwie beczki dało się wylać bo przed 6 rano mgła jak ....a później od 8 juz puściło. jutro jak nie popada to jadę resztę pszenicy zrobić.