Najbarsziej mi przeszkadzają osiedla deweloperskie budowane gdzie popadnie.
Myślę, że można postawić taki kurnik. Kwestia gdzie i jak duży. Trzeba poszukać kompromis.
takie jest moje zdanie.
Ja nie mówię, że wszędzie trzeba wszystko zabudować stalą i betonem. Po prostu nie lubię blokowania rozwoju czy przemysłu. Oczywiście wszystko musi być z głową. Przerażają mnie np teksty, że w Bułgarii jeden z "rolników" z rolników obawia się ASF. Grozi mu wybicie 17 tys sztuk trzody. To to jest chore moim zdaniem, aby w jednym miejscu trzymać tyle świń. A takich kilkutysiecznych ferm jest kilka w jednej wsi. Wtedy to jest chore. Natomiast jedna duża ferma na określoną liczbę km2 (czy tam inną jednostkę powierzchni) jest już bezpieczniejsza.
Nie czuć. Naprawdę. Chyba, że jakiś baran wiezie kurzaka i na rozwala na drogach. Ale to już nie wina fermy.
Aaa! Jedyne co to jak nie prądu to mają taki potężny agregat z silnikiem od czołgu. Wtedy jest hałas na kilka km. Wiem, że przymierzają się do nowoczesnego agregatu Caterpillar lub JCB.
A no i dostarczają cenny nawóz dla rolników bez hodowli.
Jeżeli będą prowadzone zgodnie z przepisami jak u nas to nic nie śmierdzi.
Jedyne z czym się zgodzę to to, że mogą nie pasować wyglądem do okolicy. U nas są one postawione przy lasach. Z resztą u nas jest wieś. Nie skansen