Wiadomo im więcej sztuk tym większy zysk. Mi się opłaca, ze zbytem nie mam problemu. Najważniejsze jest mieć bydło czysto rasowe z dokumentami. Oczywiście zysk może i mniejszy niż przy mlecznych ale i pracy mniej
A więc tak: Zaczynaliśmy 10 lat temu od jednej sztuki, kupiona została krowa LM czysto rasowa, później dokupiliśmy jeszcze kilka jałówek na krowy, a obecnie część jałówek zostawiamy dla siebie, a resztę odsadków sprzedajemy. Swoje pierwsze sztuki kupiliśmy od gospodarzy, oczywiście wszystko z papierami i pod oceną PZHIPBM. Póki co mamek jest 10, ale powoli powiększamy stado. Byka nie mamy, krowy są inseminowane nasieniem od Konrada, mają w katalogu byki światowej genetyki, także można sobie wybrać. Trochę napisałem, jak coś jeszcze to pytaj śmiało
U mnie do póki dzeszcz nie popadał to oziminy wyglądały nie zaciekawie. Mimo wszystko zboża jak i trawy powinny być większe. Z owsem u mnie nie ma problemu bo większość idzie na śrutę.
Może i nie wiele szybciej, ale ta zgrabiarka i krajowa to nie ma co porównywać, czysto grabi, nie wydziera zielonej trawy i układa ładne wałki, mogła by być trochę szersza to by szybciej szło, ale i tak nie ma co narzekać.