Ach te naiwne dzieciaki. Myślą że wszystko obraca sie wokół kosztu paliwa czy transporu, w dodatku jeszcze paliwa ruskiego kupowanego pokątnie z przemytu. Jak firma mówi w umowie o kosztach przyjecia to ma na maśli wszystko co moze mieć na myśli. Czy słyszeliście o vacie, ubezpeczeniu, zus-ie, pit, cit, koszcie podwykonawcy, marży handlowej, koszcie kredytu, ryzyku kursowym i wielu wielu innych. Jeśli nie, to w takiej sytuacji możecie usłyszeć.