aletes bo jak ktos nie ma swojego zycia lub jest tak puste to sie interesuja innymi nie soba , żal mi takich ludzi
z tym kto ma łatwiej to bym tak pochopnie sie nie wypowiadał bo to od wielu rzeczy zalezy trudniej maja osoby niesmiałe , po dłuższych zwiazkach które sie rozczarowały ta druga osoba a najwieksza z przeszkód to chyba wpadanie w rutyne dnia codziennego
sam miłe taki okres w zyciu jak mnie dziewczyna zostawiła i 30 na karku no prawde mówiąc sie podłamałem dotego jeszcze niesmiały jestem i trudno mi nawiazac nowe znajomosci ale jak juz sobie odpusciłem szukanie zony na gospodarstwo to dziwnym trafem poznałem kilka fajnych osób a jak sie zareczyłem to co chwile kogos interesujacego poznaje nawet wczoraj w KFC stoje w kolejce i widze koło mnie stoji laska taka ze jak mi szczena opadła to potrzebowałem lewarka by ja zamknać ,chwile potem siedzę przy stoliku i podchodzi do mnie i pyta czy moze sie dosiaść i gatka szmatka okazało sie bardzo fajna osoba samotna ale nie szuka nikogo na stałe , no powiedziałem ze jestem rolnikiem i moje zdziwienie że ja to bardzo zainteresowało mówi ze chciała by mieszkac na wsi na gospodarstwie ale narazie jest łoda i chce sie wyszumieć , teraz u młodych to chyba taka moda sie zrobiła zeby byc singlem z wyboru nie wiem nie rozumiem tego chyba za stary jestem juz na takie podejscie do zycia