Troche czytałem na temat nawożenia przedsiewnego i teraz stosuje nawozy tylko pod pług.
Po pierwsze chyba żaden pług idealnie nie odwraca ziemi o 180 stopni, tylko powiedzmy od 90 do 150 stopni, więc nawóz jest rozłożony na głębokości od 0 do powiedzmy 20 cm. Po drugie jeśli mamy susze, to automatycznie korzeń w suchej ziemi nie pobiera składników, natomiast w głębszej, wilgotniejszej warstwie już jest lepiej. Po trzecie - jeśli roślina ma w pobliżu dostateczną ilość jedzenia to nie rozwija się, tylko rozleniwia i płytko się korzeni, a to już minus.
Po czwarte - składniki z nawozów nie są wykorzystywane w 100%, tylko w zależności od odczynu i warunków wykorzystanie w pierwszym roku sięga bodaj 70%, a czasem nawet 30%. Dlatego też w sytuacji, gdy siejemy pod agregat, a po zbiorze wykonujemy orkę, to np fosfor i tak idzie pod ziemię, a w kolejnych latach znów idzie na wierzch, itd.
A jeszcze jedna kwestia - jeśli rozsiejemy nawóz na pagórkowatym terenie pod agregat to spora część nawozu może po prostu spłynąć, a stosując nawożenie pod pług ograniczamy to zjawisko.
Taka jest moja opinia.