a od dołu została dotoczona podkładka z wycięciem dookoła na oring który uszczelnia żeby smar nie wychodził od dołu tylko od góry i żeby brud się nie dostawał do środka.
Łożyska są włożone: 32008x40x68x19 PN. Pomysł taki stąd że te orginalne tulejki się szybko złużywały, znowu robił się luz i znajomy tokarz stworzył coś takiego.
@Krzysztof81 To już jest przegięcie!! Moje zwierzęta mają swoje miski, nie wyobrażam sobie żebym miał jeść z talerza który wcześniej pies czy kot lizał a przede wszystkim rzadko kiedy dostają "ludzkie" jedzenie. Są jakieś granicę życia pod jednym dachem ze zwierzętami.
@Ywa Bardzo mi miło, dziękuję. Wszystko przed Tobą:) moi teście mieli podobne podejście jak Ty. Za czasów kawalera kiedy chodziłem z obecnie moją żoną kupiliśmy im yorka na jakąś tak rocznice, nie byli z tego powodu zadowoleni, a w tej chwili mają już trzy psy dwa yorki i beagla:-) Moje zwierzęta są traktowane na równi i do ich rasy. nie selekcjonuje je na brudny mniej brudny czysty. Maltańczyk nie przetrwał by mrozów na dworze więc mieszka w domu bernenczyk męczył by się w domu bo nie lubi ciepła preferuje mróz więc śpi na dworze ale czasem wchodzi do domu a koty mają wybór albo dom albo na dworze ale raczej wolą być ma dworze.
@Krzysztof81
No racja tak jest trafiają się takie rzeczy, moja żona jest lekarzem i o różnych patologiach mi opowiada. U mnie może jest inaczej bo my zawsze dbamy o zwierzęta i je szczepimy a jak chorują to jadą do weterynarza. A co chodzi o ludzi to wszystko zależy od ich wychowania... my jak gdzieś jedziemy i jest z nami maltańczyk to siedzi non stop na kolanach a nie lata u kogoś po całym domu, wstyd byłoby mi jakby tak latał i robił co chciał.
Tak jak pisałem brud to jest pojęcie względne, każdy ma inny wyznacznik brudu ale nie uważam że mi brud jest potrzebny... Ja ujebanego psa w błocie, gnoju czy po deszczu to bym nawet do domu nie wpuścił. A ten pies że zdjęcia widać że jest czysty i zadbany.
Moje zwierzęta są co 3-4 miesiące od robaczany i dostają tabletki od kleszczy i pcheł, dostają wszystkie szczepionki na bieżąco, kąpiemy je raz na jakiś czas. A czy ludzie tak często się odrobaczają jak są odrobaczane nasze pupile.... Każdy ma swoje poglądy, ja sobie nie wyobrażam życia bez zwierząt... Bednarczyk ogólnie jest na dworze w kojcu ale czasem go zabieram do domu bo bardzo lubi z nami przebywać, a mam jeszcze maltańczyka to ten cały czas jest z nami w domu i jeszcze do tego 2 koty i tchórzofredke. Odkąd pamiętam zawsze było jakieś zwierzę które mieszkało z nami i jakoś żyjemy i mamy się wszyscy dobrze.
Braudas to pojecie względne. Ooo tak nie lubi się nudzić, już palców brakuje żeby wyliczyć co mam zniszczył... Przytulał by się najlepiej non stop, a jak moja żona pokaże się na horyzoncie to nie odstępuje jej na krok.
Dokładnie bobik się sieje tak wcześnie jak się tylko da wjechać na pole. Bobik potrafi wytrzymać -8 stopni. Ciekawe tylko jak oprysk od chwastu sobie poradzi na początku marca.
Ja mam takie jak te z olxa, kupione gdzieś kiedyś za 90 zł, są bardzo masywne i bardzo ciężkie, nie raz dostały młotkiem i nic się nie wykruszyło ani nie pękło. Użytkuje je już kilka lat, także ja jestem z nich zadowolony.
Ja jestem z Zamojskiego(5-10 km od Zamościa) to w moich stronach już od 4-8 lutego rozsiewali kizeryt i siarczan magnezu, tylko że wieczorami jak przymrozek był.
Osobiście tam nie byłem ale zaznaczyłem w rozmowie że chciałbym solidnie zrobioną ramę no bo to 14t i zamówiłem jeszcze sobie żeby miała kłonice dla wzmocnienia burt. No to Twoja wygląda ma solidnie zrobioną, dopracowana jest ale z wyglądu lepiej wyglądają z koluszek co nie znaczy że są lepiej zrobione. Jak już będę miał to się przekonam czy było warto, jak to mówią kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.