http://www.tvp.pl/informacje-rolnicze/agrobiznes/wideo/27032015-1210/19152313
od około 6min jest o fasoli.
No cóż zrobić? Handlarze dorabiali się, dorabiają i będą dorabiać na ludziach uprawiających fasolę, chyba że:
1 jak zostało wspomniane - uprawa stanie się, że tak powiem wielkoobszarowa i cena 1-3zł zadowoli tych areałowców, przez co nie będzie większego sensu uprawiać kilka ha.. jednakże jest to wątpliwa sprawa, bo jest to ciężka uprawa, bardzo zależna od pogody; no i oczywiście musiałby być jakiś super sprzęt czy też jakieś nowoczesne odmiany.
2 utworzenie dużej grupy producentów rolnych, zainwestować w sprzęt itp.
Zastanawiając się głębiej nad tym, to tak opcja 1, Ci co by to uprawiali na takie areały też pewnie nie chcieliby się dawać nabijać w butelkę i sami utworzyliby grupę producentów rolnych, co by mogło się odbić korzystnie dla nas - szaraczków bo na rynku zewnętrznym musiałyby być konkurencyjne ceny, bo, żeby była opcja dołączenia do takiej grupy to pewnie trzebaby było xx-xxx ha tej uprawy mieć..
2 opcja też jest bardzo wątpliwa, bo np ja prędzej przestanę siać fasolę, niż będę tracił czas i nerwy na utworzenie czegoś takiego, no chyba że byłoby podane na tacy 'dołącz'..
Prosty przykład, kilka lat temu było tylko kilku handlarzy w okolicy, a teraz jest kilkunastu Jakby nie było na tym kasy to by nie przybywało tych punktów, a jednocześnie widać, że zmowa jest bo nie ma tutaj żadnej wolnej konkurencji, nikomu nie zależy żeby np nie wiem kupić więcej, czy mieć większy udział w rynku..
ten agrobiznes to o kant d*py rozbić, nic konkretnego nie padło, wyrażenie zmowa cenowa nie padło, po prostu charakter informacyjny...