Dzisiaj w nocy jakoś łepek przecisneła przez łańcuch i chwile chodziła po oborze a tak to stoi cały czas i kreci łepkem (nie szarpie się), raczej się nie kładła bo widać że już nogi ją bola a i spocona już jest chyba ją do kojca jeszcze ją wezme zeby jakoś odpoczeła, a to hf po fajnej krowie... zawsze jałowki stały tak ze 12 godzin max i się kladły a jest taka opornaa co ciekawe z poidla szybko się pić nauczyła a innym to rzebabyło "jezyk" naciskać żeby się napiły😂