Mam problem z krową jak i jej córką. Krowa lada dzień powinna się ocielić i zacząć 2 laktacje a jej córka ma około 11 miesięcy. Obie sztuki mają dziwne krosty na skórze, krosty są bardzo małe gołym okiem nie do zauważenia dopiero gdy się ręką dotknie to się je wyczuwa (można je zobaczyć jak się krowie przyjrzy).Głownie mają te krosty na szyi, karku, na mostku i pojedyncze na brzuchu . Krosty są zakończone ostrymi czubkami. Krowa stoi na łańcuchu obok innej krowy a jałówka chodzi z innymi jałówkami i inne sztuki tego nie mają. Wet powiedział żeby je odrobaczyć tak też zrobiłem ale nic to nie dało krost dalej są. Wiece co to może być? PS. Z niektórych krost czasami wypływa jakby krew albo ropa. Krowy jedzą normalnie można powiedzieć że są zadowolone z życia.