-
Postów
2148 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez pstaszek
-
Jeśli chodzi o zawiązywanie strąków to nie jest to cecha odmianowa, która by była powtarzalna, co roku niektóre odmiany zawiązują nieco wyżej strąki niby jedną z takich odmian jest anser czy też słynna mavka, ale jak Ja je miałem to nie zauważyłem istotnej różnicy porównując do innych odmian, które miałem w tym samym czasie. Mówi się, że wcześniejszy siew ma wpływ na zawiązywanie strąków około 2cm wyżej niż ta sama odmiana posiana później gęstość siewu też ma wpływ na zawiązywanie strąków, ale czym gęściej tym gorszy plon mniej strąków na roślinie niektórzy wieżą, że podanie większej dawki azotu na start sprawi, że rośliny soi będą wybujałe i zawiąże wyżej strąki, dlatego walą ten azot na start poza tym każdy ma swoją teorię, ale jedyną słuszną metodą jest sianie po kilka odmian na własnym polu i obserwowanie soi na własnych polach, jeśli na waszych polach tak będzie jak piszą to wtedy możecie powiedzieć, że ta odmiana u was faktycznie, co roku zawiązuje wyżej strąki niż inne inaczej to tylko przegadywanie się jak to tu na tym forum wielu ma w zwyczaju nie byli w ulu a chcą mówić o życiu pszczół.
-
Stosowałem w zeszłym sezonie i w poprzednich latach czysty bentazon 480sl w dawce 2,5l na 1ha, czyli 1200g czystego bentazonu i nie zauważyłem negatywnego wpływu na soję pisałem o tym i pokazywałem zdjęcia po oprysku nic soi nie było nawet na zakładkach.
-
194 zł za 1 jednostkę materiału siewnego
-
Co do brodawek to już kiedyś pisałem, że niema nic lepszego dla strączkowych w tym soi jak brodawki, ponieważ na razie niema nawozów mineralnych, które udostępniałyby roślinie tyle azotu ile ona potrzebuje w danym momencie raczej działają szybko i w krótkim okresie, co sprzyja rozwojowi masy zielonej a nie koniecznie zawiązywaniu strąków, dlatego podawanie dużych dawek azotu mineralnego na początku wzrostu jest nie korzystne mówi się o maksymalnej dawce na start 30kg czystego składnika oczywiście, jeśli mamy słabe stanowisko, jeśli wiemy, że jest zasobne w azot to można zmniejszyć lub nie dawać wcale. Brodawki mają to do siebie, że wraz z wzrostem soi przybywa ich na korzeniach dzieje się tak, dlatego że brodawki są zależne od rośliny i nie jest tak, że jak jest ich dużo w glebie czy też zaszczepimy soję podwójnie to one już od małej rośliny obsypią korzenie taka mała roślina nie dałaby rady asymilować tyle azotu z powietrza, aby je wszystkie wyżywić, dlatego wraz z wzrostem soi przybywa brodawek o ile dobrze zaszczepimy nasiona lub mamy już dostatecznie zaszczepioną glebę, dlatego jak najbardziej na polach gdzie niebyło soi należy szczepić podwójnie teraz szczepionki są coraz lepsze, więc warto je stosować. Ja na dzień dzisiejszy już nie szczepie soi a mimo to jest dużo brodawek, ale to, dlatego że w moich glebach przez te 8lat namnożyło się ich bardzo dużo, więc warto sobie zaszczepić pola azot tylko w ostateczności jak słabe stanowisko lub jak soja przed kwitnieniem jest jasno zielona to warto podać azot mineralny.
-
Na pogodę nie mamy wpływu, dlatego napisałem, że najważniejsza jest temperatura gleby, jeśli osiągnie, co najmniej +10 to można decydować się na siew to, że namoczysz nasiona nic ci nie da jak posiejesz do zimniej gleby dobrze kombinujesz, ale jak takie namoczone nasiona wprowadzisz do zimnej gleby to przypuszczam, że po 30 minutach będą miały taka samą temperaturę jak gleba, więc kiełkowanie będzie kiepskie chyba, że je podkiełkujesz to wtedy nie będzie tak ważna temperatura gleby tylko jak takie podkiełkowane nasiona wysiać, ale oczywiście warto to sprawdzić poza tym proponowałbym posadzić już skiełkowane nasiona do takiej samej zimnej gleby ze 100sztuk i sprawdzić ile z tych skiełkowanych wypadnie. Oczywiście to będzie tylko ciekawe doświadczenie, bo nie da się tego na razie wprowadzić na szeroką skale, ale sprawdzić na pewno warto.
-
W tym roku zima jest zupełnie inna niż w poprzednich latach, więc nie wiadomo czy ziemia będzie dostatecznie ogrzana na głębokości 10cm na początku kwietnia a to jest najważniejsze podczas kiełkowania soi, aby ziemia miała te 10 stopni na plus jak siałem w zeszłym roku to miała więcej niż 10 stopni na plusie przez około 5 dni a to wystarczyło, aby soja skiełkowała i dała sobie później radę.
-
Niebyło tragedii, ale jednak przepuścił zależy też, na jakim kawałku miałem problem z rdestami i psianką czarną pisałem o tym psianki oczywiście nawet w większej dawce nie weźmie poza tym pojedyncze chwasty poprawiałem Tifem na dwuliścienne i Bentazonem na psiankę.
-
Bardzo mocno można powiedzieć, że ją nawet przerzedziło w końcu maksymalna dawka Arcade w ziemniakach to 5l a Boxera w soi 4l wiec te 6l to stanowczo za dużo, ale myślę, że większą szkodę soi wyrządziła metrybuzyna niż prosulfokarb.
-
Niestety, ale 2l Boxera to stanowczo za mało zalecana dawka 3-4l na 1ha, więc w mieszance minimum 3l trzeba dać Ja stosowałem Arcade 880EC gotowa mieszanka prosulfokarbu i metrybuzyny dałem 3l na 1ha, co odpowiadało 2400g prosulfokarb i 240g metrybuzyna, czyli odpowiednik mieszanki 3l Boxer i 0,4l sencor, ale wydaje mi się, że trzeba by było dodać do tego jeszcze 60g metrybuzyny albo dać, co najmniej 3,5l Arcade na 1ha. Przy 2l na 1ha Boxser ma bardzo słabe spektrum zwalczania chwastów, więc można to traktować jak wodę święconą. Na zakładkach gdzie Arcade wyszło 6l na 1ha była czyścina, ale było widać, że soja była przyhamowana możliwe, że 4l Arcade było by odpowiednia dawką, ale to sprawdzę w nadchodzącym sezonie.
-
tomaszek767 Bardzo dobre doświadczenie daje koledze obraz tego, co faktycznie na jego polach się udaje i co powinien siać. Poniżej tegoroczne plony soi ciekawostką jest podanie plonów z trzech rejonów kraju i plon wzorca zobaczcie jak w poszczególnych rejonach kraju jest plon wzorca bardzo duże różnice, więc niema się, co sugerować średnim plonem ogólnym krajowym w podejmowaniu decyzji, co do odmiany, jaką będziecie siać. A najlepsze doświadczenie to, co powtarzam od wielu lat to doświadczenie na własnym polu wysiewać kilka odmian w tym samym roku najlepiej od różnych hodowców to wam pokaże, która odmiana sprawdzi się na waszych polach. Wpisać na miejsce "agrofoto" "a.g.r.o.p.o.l.s.k.a" bez kropek. https://www.agrofoto.pl/uprawa/straczkowe/najlepiej-plonujace-odmiany-soi-2020,109.html
-
Te ciemne nasiona i pomarszczone to przeważnie nasiona, w których zaczyna czernieć soja pod łuską a poza tym nasiona są pokryte grzybami mimo suszenia w suszarni Pedrotti, która ciągle miesza i jak mnie zapewniał właściciel oczyści ziarno soi to nadal nasiona są ciemne, bo tak jak pisałem są czy to zgrzybiałe od środka czy to proces psucia się oleju to jest to pod łuską i nie da się tego usunąć te nasiona, które w procesie suszenia były pozbawione łuski nadal były szare a nie żółte tak jak te, które nie są porażone. Poza tym w procesie suszenia te nasiona czarne i o kształcie fasoli nie odzyskały już kształtu owalnego i pozostały w kształcie fasoli, co oznacza, że zaszły w n ich już tak poważne procesy, że suszenie nie spowodowało powrócenia tych nasion do normalnego kształtu.
-
Dzisiaj wstawiam obiecane zdjęcie soi wykoszonej 15 listopada i dla porównanie soja wykoszona we wrześniu daje do myślenia
-
Zawiozłem próbki soi do zbadania i co się okazało, że soja koszona we Wrześniu, która miała niecałe 11% wilgoci miała ponad 40% białka i prawie 19% zaolejenia a soja koszona 15 Listopada miała niecałe 34% białka i 18% zaolejenia to tak do myślenia dla tych, co twierdzą, że soję można kosić późno nawet po przymrozkach. Jeszcze jedna ciekawostka zaraz po wykoszeniu tej pierwszej soi we Wrześniu dałem ją do zbadania i parametry były niższe niż teraz, czyli miała ponad 35% białka i ponad 17% zaolejenia ciekawa sprawa czy leżakowanie soi ponad 1,5 miesiąca mogło wpłynąć na zwiększenie zawartości białka i oleju czy też te urządzenia do badania mają taki rozrzut, że za każdym razem pokazują, co innego i to o sporym skoku procentowym taka ciekawostka może ktoś też już miał taki przypadek.
-
pep14 Na południu kraju można siać wszystkie odmiany a jeśli ci chodzi, która z odmian u ciebie najlepiej zaplonuje to tylko ty sam sobie możesz na to pytanie odpowiedzieć siejąc kilka odmian naraz i wybrać tą, która u ciebie będzie najlepiej plonować taką odmianą na początek, którą bym polecił to oczywiście Merlin, Abelina te odmiany sprawdzają się w większości województw a czy u ciebie się sprawdzą to już sam się musisz przekonać.
-
Racja racja miał być listopad już poprawione
-
To nie późna odmiana tylko awaria kombajnu pisałem o tym soje zacząłem kosić 15 września 28 zostało mi jeszcze jakieś 6ha do skoszenia Aureliny, czyli wcale nie późna odmiana (a skosiłem wcześniej takie późne odmiany jak Betina czy Regina Acardiai miały, poniżej 11%) czyli z 33ha zostało mi około 6ha, ale miałem awarie kombajnu zanim zrobiłem minęły 2 dni a od 1 października deszcze aż do 9 tego listopada soja miała ponad 30% wilgoci można ją było rozgniatać w palcach nie dało się tego kosić dopiero w niedzielę 15 listopada miała, 26% więc zdecydowałem się ją wykosić. Pisałem też, że Aurelina sypała najwięcej ponad 3t z 1ha później Merlin około 2,8t z 1ha pozostałe nieco słabiej, mimo że były późniejsze, czyli tak jak już wielokrotnie pisałem jak chcecie wiedzieć, jaka odmiana u was się sprawdzi to musicie siać po kilka odmian a nie tą, która komuś najlepiej plonowała, bo u was wcale ona nie musi dobrze plonować.
-
Widzę spore poruszenie na forum odnośnie uprawy soi no i bardzo dobrze. Moja soja wreszcie wykoszona wilgotność ponad 26% wczoraj suszyłem totalna porażka jeden zasyp suszarni Pedrotti 12t 8 godzin suszenia, dlatego nie polecam koszenia soi powyżej 18% soja bardzo wolno oddaje wodę poza tym soja wygląda fatalnie przy tak późnym zbiorach i przy tak dużej liczbie opadów nie wiem czy da się to sprzedać, ale to się okaże po wysuszeniu i wyczyszczeniu soi. Jak się uporam z suszeniem i sianiem pszenicy po skoszonej soi to wstawię zdjęcia z wykoszonego ziarna soi w tak późnym terminie może to da do myślenia tym, co twierdza, że soje można kosić nawet jak mróz przyjdzie to taka przestroga, aby tego nie robić.
-
Każdy ma swoje zdanie na ten temat ci, co już produkują na paszach wolnych od GMO chcą zakazu sprowadzania śruty i innych roślin GMO, bo wiedzą, że to spowodowałoby większy popyt na produkty bez GMO ci, którzy nadal bazują na paszach i roślinach GMO chcą utrzymania tego stany rzeczy, bo wiedzą, że dla nich przejście na pasze bez GMO to wzrost kosztów dla nas rolników, którzy sieją soję zakaz sprowadzania GMO jak najbardziej jest na rękę. Prawda jest taka, że UE chce zakazu używania pasz GMO a jednocześnie sprowadza gotowe produkty spożywcze z GMO, więc nie da się sprzedać u nas, czyli w UE dobrze produktów bez GMO dopóki nie wprowadzi się w UE zakazu sprzedaży produktów z GMO, ale do tego nigdy nie dojdzie, ponieważ UE musiała by zamknąć swój rynek na produkty GMO a to by skutkowało tym, że świat nie brałby żadnych produktów z UE a to by był gwóźdź do trumny dla UE. Prawda jest taka, że polityka UE to utopia jak powiedziała Margaret Thatcher –Unia Europejska jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów. Nic nie pomoże zmiana ministra czy Rządu dopóki będziemy musieli wykonywać polecenia UE dobrze nie będzie. UE nic nam nie daje, bo nic niema żeby dać musi nam najpierw zabrać wszyscy wiedzą, że jak nasz Rząd daje to musi nam najpierw zabrać a jak UE daje to wszyscy mówią, że UE nam daje powtarzam jeszcze raz UE nic nam nie daje a jedynie nam zabiera a później za nasze pieniądze każe nam realizować ich utopijny projekt to jest naprawdę chore.
-
Z tego, co w artykule, który udostępniłeś wynika, że ta opcja ochrony dotyczy łubinu pytanie czy soja poradzi sobie z tym rozwiązaniem.
-
Niema, co się spierać każdy posieje tak jak wedle jego obserwacji w jego gospodarstwie na jego glebach wychodzi najlepiej po prostu ten przykład rzadkiego siewu pokazuje, że na lepszych glebach rzadki siew daje lepsze rezultaty na słabszych nie koniecznie, ale gesty siew też się na słabszych glebach nie sprawdza. Sukces tkwi w odpowiedniej liczbie opadów i późniejszych odmianach jak oglądaliście filmik to sami rozumiecie, że nawet ta firma przyznaje, że się myliła, co do wczesnych odmian. Może w przyszłości będą wczesne odmiany lepiej plonować, ale na razie tak nie jest, choć jedna firma twierdzi, że ich nowa odmiana wczesna plonuje na poziomie późniejszych niejaka ABACA oczywiście postaram się ją u siebie sprawdzić. Soja, jako płodozmian, jako bardzo dobry przedplon jak najbardziej i warto ją siać chociażby tylko z tego powodu dopóki są dodatkowe dopłaty to taka opcja jest jak najbardziej możliwa i jestem jak najbardziej za. Co do tego, że muszą to być wczesne odmiany to niekoniecznie Ja w tym roku posiałem różne odmiany i zaczynałem zbiory już 15 września po prostu trzeba wcześniej siać soję wtedy można wcześnie ją zebrać i uzyskać dobry plon.
-
Czyli jak będzie dostateczna liczba opadów w czasie wegetacji plus odpowiednie nawożenie i ph gleby to plon średni na poziomie 3t z 1ha jak najbardziej realny przy późniejszych odmianach. Moja soja wciąż na polu wilgotność nie spada poniżej 20% niestety teraz jest problem z suszarnią, bo wszyscy suszą QQ, więc muszę czekać aż ktoś zdecyduje się mi to wysuszyć wtedy wykoszę i od razu na suszarnię, czyli bez suszarni jest ciężko.
-
Soja idealna, jakie wnioski czy uważasz, że mogła być gęściejsza czy też uważasz, że obsada jest OK. Nie wiem czy na wszystkich polach ta sama obsada, ale jak tak to raczej z tego, co napisałeś obsada jest OK skoro na różnych polach były różne plony to na pewno nie była to wina obsady, ale to tylko takie moje wnioski po tym, co napisałeś.
-
Taki filmik pokazujący jak to niektóre firmy się myliły wypowiedz w 2minucie i 40 sekundach. Oczywiście te nowe odmiany będą plonować jeszcze wyżej niż te stare, więc należy się spodziewać plonów na poziomie 5-6t oczywiście wedle propagandy tej firmy oby to się nie skończyło tak jak z tymi starymi odmianami. https://tiny.pl/7nmcf
-
Warto zobaczyć jest też o uprawie soi. https://agroprofil.pl/uprawa/uprawa-roslin-straczkowych-bezorkowo-i-tradycyjne-znamy-wyniki-plonowania-wideo/
-
Dla mnie walka z chwastami mechaniczna to nie nowość podziwiam tylko pomysłowość firm w tym temacie takimi maszynami można odchwaszczać większość upraw między innymi zboża, bóraki, ziemniaki strączkowe i w tym soja skuteczność zależna od fazy rozwojowej chwastów tak jak jest o tym mowa na filmiku, ale większym wyzwaniem jest pogoda, czyli jak jest tak jak teraz, czyli opady to skuteczność zabiegów mechanicznych bardzo słaba po pierwsze nie da się wjechać, bo mokro a po drugie jak się da i wyrwie się sporo chwastów to i tak przy takiej pogodzie większość się ponownie przyjmie a te przysypane deszcz opłucze i będą dalej rosnąć. Oczywiście chodzi oto, że lepiej odchwaszczać mechanicznie niż zostawić soję samopas, bo wtedy musimy się liczyć z dużym zachwaszczeniem. Taka brona + inne narzędzia nawet w niesprzyjającej pogodzie mogą utrzymać soję w miarę czystą oczywiście takie narzędzia jak na filmiku kosztują bardzo dużą kasę. Ci, co śledzą temat wiedzą, że odchwaszczałem soję wielorakiem z dobrym skutkiem, ale jak pisałem mam problem z kamieniami a wielorak je wyciągał i podczas koszenia był problem ze zbiorem zaprzestałem uprawy jak rozwaliłem klepisko i cepy były do wymiany poza tym uszkodziłem ślimak i podajnik pochyły. Stosuje się też maszyny, które koszą chwasty, które wyrosły ponad roślinę uprawną chwasty kosi się w fazie kwitnienia. Jest poza tym wiele rozwiązań takich jak opielacze rotacyjne tak, że dzisiaj bez chemii można utrzymać uprawę w czystości, ale koszt maszyn jest zabójczy, bo niestety na jednej nie można poprzestać jak chcemy mieć uprawę czystą.
