pierwsze dwa lata to istne eldorado zero wymagań z dodatkowa dopłata rzędu blisko 1500 + ekoschematy i podstawa, drugi rok już słabiej ale i tak ponad 2 tyś było z ekoschematami. Tak samo robili wały z bezorką w pierwszym roku co ludzie edytowali wnioski w lipcu, sierpniu kto się orientował i wszystkie działki szły w bez orkę, tak samo mogłem ale człowiek po prostu nie wiedział bo na jesieni i tak był zakaz orania na zime, a potem po nowym roku to już agencje to nie interesowało. Ale tak będzie coraz gorzej im zależy na tym aby ludzi skłócić miedzy sobą, coraz większa biurokracja że powoli nie idzie tego ogarniać, na pewno nie samemu, a najbardziej zyskują układziki czyli ludzie co mają znajomych w agencji lub odr to robią największe wały bo wiedza co i kiedy można.