tak samo wystarczy porównać ceny gazu, mocznik powinnień kosztować 1800zł/tone a saletra 2100 ale oni specjalnie nie opuszczają jeszcze bo czekają żeby składy trochę wyprzedały bo jak to powiedział pewien ekspert reprezentujący branże dystrybucji na komisji rolnictwa parę dni temu :obniżka cen była za szybko i powinna zostać ogłoszona dopiero w kwietniu gdyż rolnicy którzy kupili drogi czują się oszukani i zawiedzeni a branża dystrybucji poniosła duże straty dlatego teraz na pewną kolejna obniżka będzie w maju nie prędzej i choćby pszenica kosztowała 400zł a gaz 100zł za mwh. Analogiczna sytuacja sprzed 10 lat kiedy to szczyt był w grudniu a potem ceny poszybowały w dół i teraz jest to samo więc jedyne co nas czeka to 150 euro/tone w żniwa dochodzi do tego wiele czynników popierających tą tezę jak stagflacja, zmniejszona produkcja i osłabiony konsumpcjonizm. Jak ktoś liczy za wzrost cen to musi brać pod uwagę czynniki takie jak wymkniecie się wojny częściowa spod kontroli, atak Białorusi w stronę Ukrainy itp, zaangażowanie Chin w wsparcie Rosji co chyba nie wielu by jednak chciało. Kto nie sprzedał zboża, rzepaku będzie musiał przetrwać i radze czym prędzej pozbywać się towaru.