Znam zycie
inna byłaby rozmowa o milionie kredytu jakby zaczynał od zera lub bez wsparcia. Ojciec ma 90 swoich i z 300 dzierżaw a syn bawi się w rolnika i poucza jak to milion kredytu jest smiech
A wiecie czemu to mówię ? Już wyjaśniam . Ojciec umarł , nie miałem pojęcia o rolnictwie , było 15 ha w dzierżawię i stary ursus. Uczyłem się wykręcałem , młody rolnik , modernizacja , kredyt csk i dziś mam swoich 45 ha + dzierżaw 250 ha. 3 ciągniki kombajn agregaty Plugi a nawet kamaza. Ale koło miliona kredytu tez. Rok do roku powiększał areał. Co roku inwestuje bo to dach to tamto. I co roku pieniędzy brakuje. Może w te żniwa złapie finansowy oddech. Startując od zera zawsze jest coś do zainwestowania. Dobierając ziemi co rok trzeba zainwestować kolejne pieniądze. Jakby nie zajęcia pozarolnicze byłoby ciezko
wiec mnie śmieszy jakieś pier**leni oho kupiłem sobie ziemie za milion i elegancko spłacam i jest fajnie. Gowno wiesz bo jakby nie zaplecze ojca, jie dopłaty na które bierze kasę i pomaga tobie to byś się zesral z tym kredytem