Już wcześniej słyszałem, że Mlekpol zrobił taki manewr z tą oceną, ale nie mogłem w to uwierzyć. Tak to może ustalić ze sobą dwóch rolników na miedzy po wypiciu flaszki: ja dam ci worek zboża, a ty mi gęś - tylko ciichoo, nikomu ani słowa. A nie taka spółdzielnia. Dopłaty nie ma w cenniku a płacą "po cichu" bo prezes stwierdził na radzie, że nie bardzo mogą się z tej dopłaty wycofać - jest ona zapisana w umowie. Nowym którzy zechcą wejść w ocenę też nie będą płacić.
Swoją drogą ktoś tutaj wcześniej pisał, że radni w Mlekpolu mają wyższą cenę za mleko - wcześniej myślałem absurd - teraz ... byłbym w stanie uwierzyć w tą spiskową teorię..