Powiem Tobie Tak, mam kumpla co ma teraz dokładnie 24 hektary, i pytam się go czy chciał by iść do jakieś roboty jeszcze, żeby dorobić do tego wszystkiego parę groszy, a On mi odpowiada, że "przy jego organizacji, zarządzaniu tym co ma, nie musi pracować, że mu starcza"
Ja tego za bardzo nie pamiętam jak on był brany, mały łepek byłem
Ale z tego co wiem, to też dobre czasy były żeby się coś rozwinąć, może były trudności z dostępnością do towaru i usług, ale też było dobrze
20 lat temu też sprzedawali zboże po 600zl/t ale wtedy za to spokojnie coś można było innego kupić
Ciągnik trafił się okazyjnie, kupowaliśmy pole od kolesia z wioski obok, który zrezygnował z gospodarstwa to pole razem z ciągnikiem wzięliśmy i nie patrzyli wtedy w jakiej kabinie stoi.
A ceny to Tobie teraz nie powiem, bo nawet nie pamiętam
Kuzyn ma Zetora 7245 i 6340, kabina w porównaniu do tej jest bajka
Ale po takim czasie, gdzie jest u nas prawie od nowości to zdążyliśmy się przyzwyczaić
Wszystko zależy od Ciebie i od pieniędzy jakie chcesz przeznaczyć na zakup
Ja tylko mogę powiedzieć Tobie że wole bransyske za ciągnikiem ciągnać niż autosanke, są to dobre, solidne i stabilne przyczepy warte posiadania na swoim podwórku