Panowie mam aktualnie zasiany łubin na jednej działce (nowa dzierżawa) ale raczej będzie do likwidacji przez duże zachwaszczenie i spore straty przez sarny. I teraz zastanawiam się co najlepiej zrobić. Na polu jest sporo perzu więc przydałby się oprysk glifosatem. I teraz zastanawiam się jak to rozegrać - zaorać teraz, poczekać aż wyjdzie perz i polecieć z glifosatem, a potem we wrześniu obornik i orka jeszcze raz, czy lepiej poczekać gdzieś do połowy sierpnia, opryskać glifosatem i we wrześniu obornik i orka na raz? Chciałbym jak najlepiej wykorzystać ten łubin w formie poplonu skoro i tak nie uda mi się go skosić.