Czy ktoś wziął coś z dotacją to jak dla mnie sprawa drugorzędna, ważne jest to kto jakim jest człowiekiem, czy można liczyć na kogoś, chociaż sam jestem zdania, że jak umiesz liczyć licz na siebie, czy "Bauer" tylko czeka, z flaszką by rozpić, wydymać i łyknąć delikwenta... nie raz ten z 50-cio letnim rumpciem zachowa się bardziej po ludzku niż z nowym fyndem...