a jak z samosiewami pszenicy w bezorce po pszenicy? Też w tym roku pierwszy raz zrobiłem bezorkowo po pszenicy i zobaczymy co wyjdzie, pszenica chevignon
nie ma takiej opcji żeby 145 km na ciężkiej glinie wsadziło 5 pazurów na 50 cm. Mam podobny ciągnik do Twojego tylko, JD z roku 2002 więc nie "plastikowa zabawka" jak to piszesz i nie ma możliwości żeby na ciężkiej glinie chodził z głębokością 0,5 m...a mam głębosza na 4 pazury. Dodam, że mój ciągnik jest fabrycznie cięższy od Twojego o 500 kg i ma tyle koni co Twój po "czipie". Obciążnik dołożony z przodu 1100 kg.
w lipcu/sierpniu i tak każdy będzie miał po 5 ton z hektara, ci co siali w sierpniu, ci co siali we wrześniu i ci co posieją w październiku. To jedna z licznej puli wad internetu
yacenty a jakbyś miał zróżnicowany rzepak tj w fazie 4-6 liści ale też miejsca gdzie są takie 4-6 liści a obok w rządku sporo w fazie liścieni to jak przeprowadziłbyś regulację ? Pytam bo u nas całkiem odwrotna historia - wody co kot napłakał i miejscami dopiero powychodził tydzień temu a siany miesiąc temu i obecnie plantacja jest mocno zróżnicowana
ta i potem takie zestawy co ważą po 30 ton z prędkością po 40km/h z kierowcą co spał 3 godziny latają po drogach i dzwine, że wypadki niestety śmiertelne również się zdarzają. Dla mnie to jest kryminał.
wchodzisz sobie na forum, żeby poczytać komentarze i opinie na temat opon a połowa z tego to takie bzdury gimnazjalistów , że się czytać odechciewa. Czy autor zdjęcia może coś powiedzieć po niecałym roku użytkowania opon Maxam??
Nie wiem Yacenty ile tam miałeś opadów ale obserwując kukurydzę/buraki z moich okolic mogę przypuszczać, że powodem jest składowa:
- nieprzepuszczalna gleba
- intensywne opady zaklepujące glebę
Choćby skały srały nic z tym nie zrobisz.
Uprawy jare tegoroczne tam gdzie poszedł głębosz/orka na jesieni rok temu są o niebo lepsze niż ultrapłytkie uprawy "ratujące" ziemię a raczej dilerów maszyn rolniczych. Oczywiście w innych regionach Pl może być inaczej, piszę to co widzę u siebie i w okolicach.
no i to jest susza - 7 tygodni bez deszczu to jest już kaplica nie do uratowania jeśli chodzi o sensowny plon. U nas w maju jakieś 80 litrów spadło w kilku opadach to nie możemy narzekać