Skocz do zawartości

devar

Members
  • Postów

    40
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez devar

  1. A amerykanie rozsmakowali się w sztucznym mięsie i nabiale. Cienko widzę branżę rolną za kilka lat: https://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/usa-zasmakowaly-w-syntetycznym-miesie-i-substytutach,2585960,4199
  2. Kolejny spadek cen o 1,7% na GDT. Przy poprawie warunków pogodowych i na Antypodach i w Europie zaowocuje prawdopodobnie już niedługo konkretnym zjazdem cen mleka.
  3. Chyba szykuje się powtórka z roku 2015: susza, a GDT dziś o 5% w dół. Ciekawie znowu będzie
  4. A chorzele jak zwykle: cena produktów na GDT kilka razy na plus, a tu kolejna już 5 groszowa obniżka na luty
  5. ZosiaSamosia : Ja rzucam tą robotę codziennie już od kilku lat, a i tak idę doić Pozdrawiam p.s. Ale w końcu jak się naprawdę zdołuję to na pewno to rzucę
  6. Potwierdzam, Chorzele pięknie pojechały. Jak są podwyżki to ostatni i po jednym groszu, a jak obniżki to z grubej rury. Ale poza tym te obniżki to zaczynają się już wszędzie i wcale się nie zdziwię jak w czerwcu w co niektórych mleczarniach dobijemy do złotówki. Jałówek ludzie nawstawiali, obory pobudowali to trudno będzie teraz tą nadprodukcję zagospodarować. Ale to chyba tak już jest: pół roku dobrej ceny, trzy lata próby wynurzenia głowy ponad powierzchnię wody. Niejednemu się nie uda i popłynie na dno. p.s. Jak będzie złotówka to koniec z tą "prestiżową" pracą
  7. Oby tak było, ale trochę się obawiam, że deszcze nie odpuszczą i za trzy tygodnie, a to z tego względu, że dotrą do Europy niże wtórne, które powstaną po huraganie Irma. Tak to już jest z tymi huraganami na Atlantyku, że najpierw zdewasują wschodnie wybrzeże USA, a następnie powstanie szereg wtórnych układów niżowych, które powędrują na wschód i po około trzech, czterech tygodniach uderzą w Europę.
  8. I dobra cena na niewiele się zda jak będą takie pogody. Kukurydza już na pewno nie będzie miała super wartości, a kto wie czy nie zostanie na polach...
  9. Te całe oszczędności na paliwie szczególni przy mniejszych gospodarstwach to wezmą w łeb jak trzeba będzie atestować co rok czy co dwa lata zbiornik. Koszt takiego atestu obecnie około 250 złotych. To co z tego, ze kupię ropę parę złotych taniej i oddam biurokracie...
  10. Nie zdziwię się jak gdzieś w sierpniu cena znowu zjedzie do złotówki. Chyba faktycznie trzeba będzie przestać miętosić te wymiona
  11. A tak popatrzyłem dziś na Foodcomie i cena mleka przerzutowego od połowy listopada spadła z 415 euro za tonę do 330. Tak więc chyba ( nie chcąc nikogo martwić) trzeba się przygotować z powtórki z rozrywki i liczyć raczej na obniżki niż na podwyżki. Poza tym europejskie magazyny są pełne mleka w proszku, który jak trafi na rynek jeszcze bardziej poprawi sytuację. Myslę, że jak obecne ceny potrwają do kwietnia to będzie bardzo dobrze. Ale prawdopodobnie zjazd zacznie się jeszcze wcześniej....
  12. ciekawe czy to tylko korekta czy już zaczyna się zjazd cenowy. GDT -3,9 procent na dzisiejszej aukcji. to już drugi raz kiedy notowania znajdują się pod kreską!
  13. Kto rozsądny nie będzie się pchał bez opamiętania w produkcję bo ostanie mu sie jeno sznur. Firmy biotechnologiczne zaczną niedługo wprowadzać na rynek mleko krowie wyprodukowane przez przeprogramowane drożdże. Jego produkcja będzie nie tylko o wiele niższa od tej tradycyjnej produkcji, ale także bardziej przyjazna dla środowiska. Samo mleko ma być także zdrowsze dla konsumentów bo pozbawione uczulającej laktozy i antybiotyków http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1685526,2,czy-bialka-z-drozdzy-lub-z-bakterii-zrewolucjonizuja-przemysl-spozywczy.read
  14. Panie i panowie nie podniecajmy się tak tymi cenami bo mogą one bardzo szybko przestać rosnąć. Unia europejska własnie zaczyna wprowadzać na rynek zmagazynowane mleko w proszku. Wedle ostrożnych szacunków żeby upłynnić zgromadzony towar trzeba dwóch trzech lat. Tak więc pewnie wzrosty zaraz będą za nami. Oby nie przyszły głębokie przeceny...
  15. @marju12 Tak by było gdybyśmy żyli w idealnym świecie. Jesteś wielkim optymistą, jeżeli twierdzisz, że uskładasz na emeryturę. Może będziesz składał przez 15 lat a wtedy przyjdzie kryzys inflacja i z byka zostanie ci kogut nie emerytura
  16. Nie cieszmy się tak z tej ceny. I trochę umiaru bym doradzał. Co z tego, że ceny mleka ruszyły pierwsze, jak już po mich zaczynają szaleć ceny paliwa. Zaraz pójdą w górę nawozy i środki ochrony. Już niedługo koszty produkcji mleka znowu tak wzrosną, że każdy będzie produkował na granicy opłacalności tak jak jeszcze dwa miesiące temu. A też nikt nie wie jaki będzie przyszły rok pod względem pogody. Może będzie susza, a może będzie lało, że nie da się nic zebrać. A nowe jałówki po 7 tysięcy będą chciały jeść. Ale mentalość chłopa to jest taka, że jak coś zaczyna iść to nie pamięta już kryzysu sprzed kilku tygodni i na nowo zaczyna szaleć. A taki rok jak ten dla urodzaju pomimo pewnych zawirowań nie zdarza się jednak wcale tak często. I pewnie za rok wielu znowu dokupi stad dobuduje obór i obudzi się z ręką w nocniku. ( Bo przecież jak zarabiam 10 tysięcy to jest mało, muszę więcej. Zarabiam 100 tysięcy to też jest mało, to nieważne ,że już oprócz krowy nic mnie nie interesuje, ważna jest tylko krowa mamona i garb który mi rośnie, a to, że tak naprawdę nie korzystam sensownie z życia to już nieważne - mam kupę kasy, krów i roboty i tylko to się liczy). Kiedyś ktoś obliczył, że na dobre życie potrzeba nie więcej jak 7 tysięcy złotych na miesiąc. Dalsze zwiększanie zamożności nie przekłada się na jakość życia, ale w sumie co ja tam wiem . Pozdrawiam myślących
  17. Wszędzie takie podwyżki, a Chorzele o grosz na tłuszczu na grudzień...
  18. @zkordalski Absolutnie się z tobą zgadzam. Twoja sytuacja jest jakby żywcem wzięta z mojego przykładu. Pamiętam jak były dotacje do gospodarstw małorolnych. Niby gówniane pieniądze, ale nie mogłem się zakwalifikować bo byłem za duży. Po to żeby dostać pieniądze na modernizację byłem za mały.Dostawali cwaniacy którzy nigdy w życiu nie skalali się pracą, ale mieli ileś tam ha użytków. Ja miałem 12 krów i 11 ha użytków. Sąsiad z miał 8 krów i 50 ha użytków i oczywiście dostał dofinansowanie dwa razy po 300 tysięcy. Teraz ma 15 krów i bierze dopłaty do użytków ekologicznych. Jeżeli na tym polega równość gospodarcza to ja już wolę komunizm. Rolnicy się domagają równych dopłat w ramach Unii Europejskiej - najpierw niech ta równość zapanuje na naszym podwórku. Skończyć z tymi modernizacjami. Jak nie potrafisz sam zarobić to zmień profesję. Modernizacja powinna być albo dla wszystkich albo dla nikogo.
  19. Pewnie wzrosty wyhamują wcześniej niż się spodziewano. N nowozelandzkiej giełdzie dzisiejsze notowania mleka 3% w dół
  20. I tak powinno być. Każdy za swoją pracę powinien dostawać tyle samo. Również przedziały A i B powinny być wprowadzone. Zahamowałoby to trochę owczy pęd co poniektórych. a i przyroda trochę by odpoczęła.
  21. Nie wierzę, że branie dzierżawy w dzisiejszej sytuacji to jest ciecie kosztów. Nie ma dopłat, nie ma akcyzy, często trzeba jeszcze dopłacić dzierżawę. I dobrze jak pogoda dopisze , że urośnie i da się ładnie zebrać. A na razie to przynajmniej w moim regionie to jest północ Mazowsza i południe warmińsko mazurskiego to cienko z tymi plonami. Ostatni raz dobrze popadało w lutym, a od tego czasu to można mówić o dobrym deszczu jeżeli uda mu sie tylko przykryć ziemię. Susza zapowiada się jeszcze głębsza niż w zeszłym roku. W tej sytuacji pogodowej i przy takich cenach dzierżawa to samobójstwo. Sąsiad wydzierżawił w tamtym roku na jesieni 15 ha użytków zielonych. Jest oczywiście postępowy. Wszystko na jesieni zaorał i zasiał trawę. zima jaka była każdy wie wszystko mu wymarzło. Na wiosnę powtórka siewu. Tylko wiatr hula i nosi murszem po okolicy, a trawa co dziesięć cm takie czerwone listki. Jak by nie było musi czekać na deszcz i siać trzeci raz. Do tej pory poszło mu ze dwie tony trawy. Poza tym paliwo, sprzęt i robocizna. i nic z tego nie ma. Dzierżawa to może się opłaciła jak mleko było po 1.5 i wyżej, ale teraz to głupota i naganianie pieniędzy nierobom. A niech ceny mleka utrzymają się poniżej i w okolicach złotówki przez rok, dwa albo pięć ciekawe ilu forumowiczów będzie miało takie samozaparcie i dalej będzie się popisywało ile to oni nie potrafią wyprodukować. No chyba, że ktoś jest sadomasochista...
  22. To nie jest taka prawda, że w większości przypadków w polskich realiach mniejszy ciągnik jest za mało wydajny. Niewielki jest procent gospodarstw które mają powyżej 100 ha. A do 100 ha na dobrą sprawę to można (może i mało komfortowo ale jednak) obrobić dwoma starymi trupami sprzed ćwierć wieku, jeden o mocy około 100 koni drugi 50. no ale jak ktoś chce obrobić gospodarstwo w ciągu dwóch dni to niech kupuje pięć nowych traktorów , każdy po trzysta tysięcy. Ale czy to się kiedyś zwróci. Bardzo wątpię. Wcześniej takich "postępowców" zlicytują (Owszem uchowają się wyjątki, które będą tylko potwierdzeniem reguły) A co do wielkości gospodarstw.: 20 lat temu duże gospodarstwo to było takie co miało 30 ha, teraz jak ma 300 ha, a jak dojdzie do podpisania umowy z USA to definicja dużego gospodarstwa poszybuje pewnie do 3000 ha. Ciekawe ilu forumowiczów będzie się zaliczało jeszcze do dużych gospodarzy? A co do transportu z USA. Jak władują na statek setki kontenerów to koszty jednostkowe będą marginalne.
  23. U mnie północ Mazowsza to samo. Podejrzewam, że w mojej okolicy już maksimum mleka zostało osiągnięte i to własnie przez klimat. Dotąd ludzie zwiększali produkcję bo mieli dobrą paszę sprzed dwóch lat. Ale teraz to już każdy jest czysty. Prawie nikt nie ma kukurydzy, a o balotach to można pomarzyć, chyba, ze z "użytków ekologicznych" z pomorza gdzie w tamtym roku wszystkie trzciny z rowów powycinali. Jak tak dalej pójdzie to nie cena nas dobije, ale własnie brak opadów. Chociaż cena na pewno nie pomaga oczywiście
  24. Potwierdzam. Też o tym czytałem. W Indiach dzieje się podobno tak samo. I gdzieś czytałem, że wytworzenie sztucznego mleka nie różniącego się składem od mleka naturalnego to niecałe 30 groszy na polską walutę. Tak, że może być tak, że postęp technologiczny w rolnictwie w pierwszej kolejności pogrzebie właśnie rolników. A wygrają jak zwykle potężne koncerny No i wygrają jeszcze banki, które będą doiły tych rolników którzy pobrali kredyty na modernizację, chociaż ci już dawno nie będą zarabiać na mleku.
  25. Jak wywalisz to tylko z pożytkiem dla rynku. Będzie mniej towaru i cena wzrośnie. A na poważnie to nie produkuj tyle to i cena podskoczy i nikt nie będzie kazał ci tego sera jeść
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v