U nas w formie (pomimo ze to była nieduża prywatna firma) nigdy nie było samowoli zawsze polecenia z zakładu enerfetycznego brali. I zawsze musiał być projekt jak nowa robota. A tu widzę że najpierw robia a pozniej będą projekt latwic. Ale widzę ze telekomunikacja rządzi się innymi prawami jak energetyka.
od zerwania swiatlowodu nikogo nie poparza. Tam są przesyłane sygnały optycznie. Ogólnie to właściciel zdjęcia też jest właścicielem pola bo pod innym zdjęciem czytałem że nie?
Moim zdaniem to sprzedawca powinien mieć na placu maszynę zastępczą i ta zabrać do naprawy. Tu jest kwestia może godziny i kilku złotych i naprawione. I nas w pracy są też nowe maszyny nie za kilka tysięcy ale za kilka milionów i też coś się zepsuje na gwarancji. Jeśli jesteśmy to w stanie sami szybko ogarnąć. To po zrobieniu zdjęć producent wysyła części nowe i my sami wymieniamy. Bo maszyna która stoi nie zarabia na siebie. Przy większych tematach przyjeżdża serwis i robi wymianę ewentualnie jest pomoc z naszej strony. Moim zdaniem ja bym się dogadał że sprzedawca ze sam zrobię ale niech wysyła części zamienne i żeby gwarancja nie przepadła. Chyba ze się nie spieszy.
Ile ogólnie dawales już nawozu na to zyto? Ja i siebie mam na Oborniki i nie wiem ile dac teraz nawozu żeby nie przesadzić. W zeszłym roku na samym Oborniki bez skracania mi się wylozylo.
Powiem tak. Kilka lat temu pracowałem przy projektach przyłączy nn . I sprawa wygląda tak : Każde wejście na czyjś teren to właściciel musi wyrazić zgodę tak samo z linią napowietrzna. Tu dostawca prądu mógł podciągnąć to pod modernizację sieci. Ale skoro wcześniej nie wyraziłeś zgody to raczej powinna ona być potrzebna do wykonania robót. Jak była policja to trzebabylo od wykonawcy zarzadac dokumentu na jakiej podstawie wykonują pracę bo może ktoś za Ciebie walnął parafke .
jednego roku pod owies poszło dużo obornika od pieczarek i pozniej pod korzeń saletrosan i zboza najpierw w ylozylo A później przypalilo i była dupa dlatego pytam jak robić z tymi nawozami. wtedy był owies i pszenica jara i susza 2019
jak są w miarę równe pola i na stopce nie siadzie to nie ma problemu. Mi raz przy PTU stopka się wbiła w ziemie to nie miałem jak się później zapiac bo nie mogłem na belce podnieść.
Pompy to sa śliskie tematy. U nas w pracy była potrzebna pompa lewoobrotowa lewa (zasilanie odwrócone w stosunku do powrotu.) To za 3 razem przysłali dobra. A po półtora roku zaczęła gubić ciśnienie. A Stara po wymianie uszczelnienia chodzi dalej A na już 20 lat albo i więcej.