Witaj! Na temat Ursusa ciężko cokolwiek powiedzieć, ponieważ stosunkowo niedawno ukazał się ten model na rynku. Jedno jest pewne, jego wielkim plusem jest to, że jest całkowicie mechaniczny, a co za tym idzie prosty w obsłudze i naprawie
Powiem Ci tak, że też zawsze uprawialiśmy dwa razy kultywatorem i później raz albo dwa bronami(zależało od ziemi), a od kiedy kupiliśmy wałki Dziekana, to jeden przejazd wystarcza i ziemia jest idealnie uprawiona jak na agregat bierny i nasze warunki.
Dlatego nie ma sensu tak kombinować. Widziałem, że planujesz zakup siewnika. Kupisz 3metrowy i dużo szybciej posiejesz tak, niż tym na bronie wahadłowej. Tak dla przykładu, poznaniaka juz za 2 tysiące znajdziesz. Tego 3 m. oczywiście, z większą skrzynią nasienną co ma także swoje plusy
Skoro tak, to już lepiej przejechać agregatem. Będzie szybciej, mniej paliwa spalisz i ciągnik mniej w d... dostanie, bo przy tego rodzaju bronie cierpi
Nie było potrzeby trzy razy jechać. Wystarczyło raz i później wystraszyło zaorać to starym pługiem Unii Grudziądz na głębokość ok 10-12 cm i efekt jest piorunujący. Nie dość że ciągnik lżej idzie z takim pługiem, to jeszcze ładnie ziemię obróci. Na jesień będzie troszkę głębsza orka robiona, pod pszenicę
Wszystko zależy od ziemi. Tam gdzie zostało zrobione zdjęcie ziemia jest ciężka. Efekt talerzowania widać podczas orki. Druga sprawa jest taka, że zdjęcie nigdy nie odzwierciedla tego, co jest w rzeczywistości.
Ciężko ocenić, gdyż materiał prasowany był bardzo mokry i z dodatkiem dużej ilości błota. Z tego co zauważyłem, to coś nie chciało "łapać" siatki żeby owinąć belę, ale to być również wina siatki, nie koniecznie prasy.To prawda, ciągniki są przepiękne i wygodne. Postarali się z tą nową serią
Piękna pogoda się udała, aż wybrałem się pooglądać kilka pól. Dwa ugory w przyszłym tygodniu trzeba będzie talerzować i zacząć pryskać zboża jare. Tylko żeby pogoda się utrzymała.....