Chłopy nikt nikomu nie żałuje ale jak autor prosi to trzeba pomóc a nie wsadzić go w czarną d*pę. Niech się wypowiadają ci co żyją z roli i za wszystko są odpowiedzialni a nie na błotniku jeżdżą jako pomagierzy i bujają w obłokach, bo rodzice ciągną całe brzemię i zielonego pojęcia nie mają jaka jest prawda. Autor ma tylko 9ha i nie wiadomo czy gruntów ornych czy użytków zielonych i gdyby miał już traktor 75 czy 125km to inna bajka, bo tylko dokupi park maszynowy pod daną produkcję po woli, więc może coś z tego być poza garbem w gratisie i pompowaniem kasy z pracy w rolę, bo tu zawsze będzie mało. Ale w tej sytuacji mając pracę i marzy o nowym traktorze drogim w serwisowaniu i częściach, bo weźmie kredyt, a kto go da te 200tyś. min. przy dochodzie do 5tys. ??? z czego będzie spłacał nawet jak dadzą a ON, serwis, awarie, opłaty media cała reszta życia?. Co zarobi w pracy wwali w długi i tyle dobrego a zacznie się koszmar. A jak podupadnie na zdrowiu albo wypadek i co kto będzie spłacał te 200tyś.?. NIKT NIE DAJE ZA DARMO NAWET ue Bo nawet jak mu przyznają te 65km może jak się uprze i ktoś dobrze biznesplan napisze za te 2500zł czy 5tys. to 75km to co to za moc? i na to brać kasę warto by pług 2-3skibowy ciągać i resztę maszyn po C360?, bo wpierw musi kupić za swoje, tak tak cała suma za traktor a potem oddadzą te 50 czy 60%. I powiem jeszcze biorąc nowy pamiętajmy o normach spalin i całej uciesze silnika z EGR, DPF, elektro-rewersami, ich kalibracjo potem, wrażliwymi pompami wtryskowymi itd. Zły czas by pchać się w życie na roli od początku zaczynając a do tego zakup traktora za ogromne pieniądze na start, bo za dużo się dzieje i dużo więksi rezygnują i idą w mieście pracować. UE też zaostrza przepisy z roku na rok i to trzeba brać pod uwagę+ opłacanie doradcy za papirologie, księgowość. A pożyczanie ładne tylko jak nie pożyczamy. A jak będziesz chciał to będzie sto powodów że nie dziś a nie daj czego coś urwiesz itd. Rób tym co masz i bądź cierpliwy. Bo kto cierpliwy ten szczęśliwy