Hmmm od kilku miesięcy można było się spodziewać że rosja zaatakuje Ukrainę a od kilku tygodni było to praktycznie pewne. Że za kilka dni będzie marzec i praca w polu się zacznie też można było się spodziewać a dziś wielu rolników się obudziło że nie ma paliwa do traktora. Że ludzie dziś zaczną na potęgę tankować samochody pod korek i brać na zapas paliwo w garnki, czajniki i wszystkie pojemniki co znajdą nie można było przewidzieć ale jadąc obok stacji i widząc w kolejce "przedsiębiorców rolnych" z beczkami, mauzerami i wszelkiego rodzaju baniakami zaskoczynych tym że za kilka dni będzie marzec ciężko stwierdzić co o nas rolnikach myśleć. Już mnie nie dziwi czemu nikt nas i tych naszych strajków nie traktuje poważnie. Stacje wykorzystują sytuację ile się da i nic w tym dziwnego. Za kilka dni wszystko wróci do normy bo taki przeciętny Kowalski nie będzie się w tym paliwie kąpał ani go pił. Zapasu na 5 lat też nie zrobi.