Ja w krajowym transporcie zarobku nie widze ,ostatnio auto mi sie w gdansku zrzucilo do domu 500km i propozycje ladunkow 3zl/km max to jakis zart , wrocil na pusto.
Na szczescie juz w trasy nie jezdze , na zaladunki i rozladunki czasem . Jazde samą w sobie czasem lubie ale jako sposob na zycie to nie dla mnie. Jak ze wszystkim jak dana praca cie nie cieszy to bedziesz sie w niej męczył.
Firanki na zachod , podłapałem dobrą robote bezposrednio z fabryki . Nie wiem jak na wannach ale jaki licze po ile odemnie zboże zabierają to mimo ze mam konia wolnego to nie kalkuluje sie zakup patelni i hydrauliki.
Chwala Ci za to , u mnie 40ha połowa dzierzaw, w pore sie ze świń wymiksowalismy . Tylko z tego bym nie wyżył a w zime nudno , zrobilem C+E troche pojezdzilem i kupilem swoje autko i ladnie sie to rozkrecilo.
Tez mam agromasza , tez bym packera nie bral na tluste ziemie sie nie nadaje . Poza tym bezawaryjnie a na 40 ha drapie poplony , scierniska po zniwach i po kukrydzy na ziarno przydatna maszyna.