( Może powiecie że biadole )Te ceny to nijak się mają do kosztów, w agrobiznesie już się wypowiadali i gryn i młynarze a i jeden rolnik, który stał koło fendta i mówił że jemu ta cena się opłaca, przyznam się że mnie delikatnie mówiąc krew zalewa bo przez te 16 lat jak gospodarze cena pszenicy jest na takim samym niemalże poziomie, gdzie koszty to przepaść. Pensja minimalna wzrosła conajmniej dwukrotnie albo i lepiej... Owszem nikt nie karzę nikomu siać, straszą nas cały czas że Australii plony rekordowe że z Brazylii mega nadwyżki zbóż. I tak się jedzie na ten skup bo co zrobisz człowieku musisz oddać po to marne 800pln gdzie to nic nie warty pieniądz podle tego co było 15 lat temu... Może to i sposób na selekcje naturalną i odsiew ludzi na wsi żeby było komu pracować u niemca na szparagach..