Wczoraj byłam we Wrocławiu i tam w okolicach już wszyscy mocno działali u nas, bardziej na południe jest już inna ziemia i inny "klimat", ale ludzie też zaczynają działać, ponoć 40% osób już podbierało jęczmień i zaczęło siew (wczoraj byliśmy zaliczkę zapłacić za jęczmień, żeby nam go jeszcze przetrzymali). My się jeszcze nie śpieszymy, za 2 dni mają być mrozy nawet -5 stopni, niby nie dużo, ale wydaje mi się, że lepiej z jęczmieniem poczekać jeszcze z tydzień. Za to z owsem mam nadzieję, że ruszymy w poniedziałek - wtorek - środka - coś takiego, chociaż polecany termin wysiewu u nas to od 20 marca, ale pogoda ładna jest, a mały mróz owsowi nie zaszkodzi.
Ogólnie ciężko utrafić z tą pogodą - niby ładnie, ale jeszcze zimowo Chciałoby się już wszystko załatwić, ale z drugiej strony - jak się człowiek śpieszy to się diabeł cieszy więc powoli wychodzimy ze snu zimowego i działamy