Jak dzień w dzień jedzie w pole to po co myć szkoda czasu bo jak go myjecie to nie robi w polu. A z tym myciem to przeważnie mają ci co 2 dni w polu robią a potem 2 tygodnie ciągnik stoi
u mnie była a tobie chodzi o tą szparę pod szybą? to u mnie była taka plandeka (w sumie zwijana) co w zimie ciepło uciekało a w lecie kurz walił. W 30 przeważnie nie ma szyb w tych starych kabinach i nie wiem jak było od nowości ale sąsiad ma własnie jak by z plandeki z przezroczystym okienkiem z foli chyba to też nie za dobre rozwiązanie. Takie były czasy i tak robili ursusy czy ruskie, nie wiem może zawiasów nie mieli hehe albo szli na łatwizne bo i tak sprzedali.
U nas po złej jakości płynu cały układ był skorodowany aż kawałki rdzy wylatywały. Wtedy wywalało płyn i w ciężkiej robocie grzał sie. Przepłukiwaliśmy układ że niby już czysta woda leci i jechałem w pole, po 30min to samo. Spuszczam wode a ona znowu jak rdza. Po paru takich wyjazdach w pole, odkręciliśmy chłodnice i porządnie wypłukaliśmy. Wyleciało pare kawałków rdzy i po problemie. Nie zakładaj od razu najgorszego.
Jak nie ma czym pryskać? Przecież pełno jest środków, a uprawa kukurydzy bez oprysku na chwast to mija się z celem. Kukurydza jest "wrażliwa" na chwasty