Skocz do zawartości

darolee

Members
  • Postów

    727
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez darolee

  1. Od kilku lat daję 0,4L navigator+ 1L metazachlor i jest super. Dawałem tę mieszaninę w rożnych dawkach i jak dla mnie to najlepsza proporcja.
  2. "Dużo chwastów to pojęcie względne" obawiałbym się jedynie przytulii, bo krzywo na nią patrzą. ostu bym się nie obawiał, bo jak zrandapujesz, to w zasadzie do zbiornika nic z niego nie wleci. Groźne są też rdesty, zwłaszcza powojowaty - chyba najbardziej odporny na glifosat, ale to tylko ze ciężko go dosuszyć i bedzie od niego rzepak łapał wilgoć. Daj glifosat na około 2 tygodnie przed zbiorem (lub jak inaczej sie mówi gdy 70% nasion jest czarnych) przy dużym zachwaszczeniu minimum 5L/ha. Jak nie masz przytulii bedzie dobrze Co do propulsa z wypowiedzi powyżej, to w tym roku na dla porównania 30 ha opryskałem propulse, i 30ha pictor. Opinie są różne na kożyść jednego i drugiego więc sam chcę zobaczyć. U mnie na żuławach jest straszna presja zgnilizny twardzikowej i nie mam mocnych w tym roku - ani amistar xtra ani pictor ani propulse nie zatrzyma dziadostwa
  3. Często złe opinie są bo ludzie piszą jak jest źle a nie jak dobrze Mam Tucano 320 od 2008 r. i w zasadzie nie narzekam. Co do AdBlue to sie nie wypowiem bo go na szczęście nie mam. Co do omłotu to mogę poprzeć wypowiedź powyżej. Kupując nową maszynę niestety trzeba trochę czasu poświęcić na ustawienie omłotu. Ja koszę tylko u siebie na 120 ha i sita mam ustawione zupełnie inaczej niż mówi instrukcja, ale pszenice młócę bardzo czysto (w zasadzie brak jakiejkolwiek słomy i plewa sporadycznie się trafi) przy moich ustawieniach zimowa pszenica w trakcie omłotu wychodzi około 12t/h. Jara pszenica to inna bajka. W zależności od odmiany, np. Tybalt młóci się strasznie, dużo wraca kłosowym podajnikiem więc trzeba jechać wolniej. Tu bym kolegę poprawił z podawaniem prędkości, bo mamy różne hedery jak mam 4,3m a ktoś może mieć 5,9 m więc prędkość jazdy nie wiele tu mówi, lepiej operować wydatkiem/h. Co do czujnika strat, to traktuję go jako przyrząd pomocniczy a nie świętość. Zawsze wychodzę i sprawdzam co się dzieje za kombajnem. Fakt, że jak mi się spierdzielił czujnik na wytrząsaczu i pokazywał cały czas maksymalne straty to było bardzo irytujące. Mediom ma inne czujniki strat niż Tucano (wedle starego wyjadacza z serwisu claasa Medion miał lepsze), ale u mnie nie ma takiego objawu, że jak wolniej jadę straty są większe wręcz przeciwnie. Jedynie podwyższają się przy nawrocie, ale to norma.
  4. Długotrwałego środka jako takiego nie znajdziesz na pryszczarka, jak pisałem pryszczarek tylko nakłuwa by znieść jaja a nie zjada rośliny. Długotrwałym środkiem to tylko larwy niszczysz, a jak już one są to pewna strata jest, bo muszą też coś zjeść by zadziałał. Wyżej to ja tylko nad rzepakiem mogę kosić powietrze Sprzęt jest, to się wysokich ściernisk nie boję. Zbieram maksymalnie wysoko. Pryskałem Propulse ostatnie 2 sezony. Nie mam do niego zastrzeżeń. W tym roku robię próbę porównawczą, a mianowicie na 30 ha rzepaku idzie Pictor a na drugie 30 Propulse. Zobaczymy co lepiej się sprawdzi. Powściągliwy byłbym kolego @miwigos od słowa "zdecydowanie" Myślę, że przy zastosowaniu odpowiednich dawek strobiluryny i triazoli efekt będzie nie gorszy. Sam się czaje do powrotu "w system naszych ojców". Poza tym znam niejednego rolnika, który powie ze zdecydowanie Pictor Porównam to sam zobaczę Stosowałem oba z obu jestem zadowolony a co lepsze przekonam się w tym roku sam W zasadzie bez znaczenia. Niby powinno dać się najpierw siarczan, ale ja daję siarczan na końcu, bo niektóre siarczany strasznie spieniają wodę i możesz nie nalać wystarczającej jej ilości. Dasz najpierw green potem siarczan i będzie ok. Tylko dobrze przemieszaj zanim zaczniesz pryskać bo niektóre siarczany potrzebują czasu by się rozpuścić.
  5. Przy wysokim rzepaku takim już przed kwitnieniem to naczynia kiepsko się sprawdzają. Maty lepowe albo muchołap. Ja osobiście po prostu obserwuje czy słodyszek jest w pąkach - jak jest to bez trudu go znajdziesz, a pryszczarki czy latają najlepiej widać na polu pod słońce późnym popołudniem. Zwrócić trzeba uwagę, że na pryszczarka działają tylko środki kontaktowe, bo nie je on rzepaku tylko nakłuwa by znieść jaja. Co do zbioru bez desykacji, to nie napisałem, że na pewno będzie zbierany po zbożu, tylko że trzeba się z tym liczyć. Sam kosiłem sąsiadowi niedesykowany przed pszenicami. Co prawda straszna mordęga, bo badyle cholernie zielone. Poza tym na pewno będzie wilgotniejszy od desykowanego o 1-2%. W ostatnich latach nie było problemu (u nas), bo rzepak miałem średnio 5,5% wilgoci niestety wiec parę złotych do tyłu, bo nie bardzo chcą dopłacać. Ale jak pogoda będzie inna to się zrobi kłopot z wilgocią i zbiór kombajnem jeszcze bardziej "bajeczny". Choć prawdę mówiąc uważam, że powinien być potraktowany zlepiaczem i postać jeszcze dobry tydzień od dnia kiedy pomyślimy, że może by skosić ten niedesykowany. Trochę to na siłę wychodzi - wszyscy koszą to i może "ja" powinienem. Zaszkodzić Ci nie zaszkodzi, tylko nie zahamuje wzroztu pędu głównego. W moich Żuławskich stronach do kwitnienia myślę jeszcze z tydzień. Ale i tak póki co wegetacja około 2 tygodnie do przodu. Pewnie teraz trochę zahamuje bo zimno wszędzie.
  6. Desykacja to indywidualna kwestia rolnika. Albo deskuje albo nie. Bez desykacji trzeba się liczyć na zbiór po zbożach. Rozmawiałem ze 3 lata z agronomem Ampol-Merola, zostawili kawałem na próbę i podobno mieli 800kg/ha więcej z niedeskowanego. W zimnym jak przyleci słodyszek to też żeruje. nawet zauważyłem, że w chłodzie jakby intensywniej wżerał się w pąk i pewnie tam czeka na ocieplenie. Pomaga za to intensywny deszcz. Przy tej pogodzie jednak trzeba chyba przeczekać. Co do początku kwitnienia to chowacze i pryszczarki. Jeśli chodzi o środek kntaktowy, to od ładnych paru lat stosuję zeta-cypermetrynę czyli Fury/Titan/Ammo Super 100EW. Jestem zadowolony, efekty widoczne gołym okiem. Co prawda do proteusa nie dodaję, bo ma ona w sobie kontaktowy również. Przy nalotach pryszczarka i chowacza na poprawkę stosuję. Bor z robalem raczej nie radzę. Środki na robale mają zakwaszacze a borem podniesiesz ph co powoduje osłabienie skuteczności insektycydów (przede wszystkim kontaktowych). Ja osobiście mospilanu nie uważam, stosowałem go nie raz i nie widziałem zadowalających efektów. Wolę proteus. Zależy co chcesz dać z mikro i makro elementów. Stosuje się je w zależności co do fazy zielonego lub żółtego pąka. Choć ja robię testy np. z Asahi na kwitnienie.
  7. U mnie w maju zdaje sie 2013r. był przymrozek -8oC i dostały tylko te kwiaty które właśnie się wiązały - około 4-6 pięter. zawiązki łuszczyn i kwiaty rozwijające się zostały nie uszkodzone podobnie jak cała roślina. No w niektórych wykrzywiło trochę pęd główny. Ale rzepak i tak dał 5T z hakiem. Ja zawsze ubezpieczam rzepak jesienią w pełnym wymiarze. 3 razy miałem wypłacane odszkodowanie od wiosennych przymrozków. Ostatnie lata u nas są takie, że często trafia się przymrozek w okresie kwitnienia (maj). W sytuacji opisanej powyżej z 2013 r. oszacowało PZU stratę na 25% (37%rzeczywiste ubytki minus zdolność regeneracji rośliny dało 25%) ubezpieczone na 4T. 5 ton zebrane + 1T z TU = 6T, jeszcze takiego plony nie miałem O to właśnie chodzi. Jakość boru wzrasta, ogólnie, a jak się da w formie kwasu borowego(proszku), to jeszcze lepiej. nie wiem czemu ludzie kupują te płyny, czy myślą że lepiej się rozpuszcza? Czy może pozornie tańszy, ale nie patrzą, że wagowo w płynie jest go mniej. Aczkolwiek czasem można się naciąć, bo na przykład jest Dursban EC i Dursban Delta CS, w mieszaninie z borem tego pierwszego nic się nie dzieje a tego drugiego już się waży - substancja ta sama, technika miksowania ta sama, więc coś z formulacją ma wpływ. No zdjęcia trochę słabe, bo nie bardzo widać w jakiej fazie jest ogólnie plantacja. Na jednym ze zdjęć widzę, że sąsiednie rzepaki są w fazie luźnego pąka, więc te co kwitną mogą to być jak ja to określam "pośpiechy", czyli te co powschodziły najwcześniej. Dla mnie to nic dziwnego. Poza tym 15 lat dla nasiona rośliny oleistej leżącego w ziemi to żaden wyczyn, więc nie zdziw się jak są to te rzepaki Ja regulowałem rzepak 2 tygodnie temu. Osobiście uważam, że większość z Was robi to za późno. Co do słodyszka w okresie zwartego pąka pomimo działającego dursbana poleciałbym jeszcze kontaktem. Słodyszek musi się nażreć zanim go dursban załatwi. Ja zawsze lecę Zeta-cypermetrynką w takim okresie, zwłaszcza jak jest duży nalot. Nie wieł co masz na myśli przez "opucha", jeśli była to gorczyca polna, to plac mniejszego rzepaku jest, bo był zagłuszony przez ten chwast, i tak dobrze, że coś jest. Z moich obserwacji nie stawiałbym na ph tylko podmokłość terenu i prawdopodobną warstwę bliny pod spodem utrzymującą dużą ilość wody w glebie. U mnie występowanie ognichy ma się ni jak do teorii książkowej jakie lubi ona środowisko. zresztą podobnie jak skrzyp polny. Mówią ze lubi kwaśną ziemię a u mnie rósł na wapnie cukrowniczym W mim rejonie też ludzie mają problem z samosiewami w rzepaku. A i u mnie się trafiają. Ja bym sobie darował już pryskanie, a w zasadzie stanowczo odradzał. Dużą krzywdę rzepakowi zrobisz. A jak rzepaczek ładny to i pszenicę zagłuszy. W jakiejś części zadziała ważna jest temperatura w czasie i bezpośrednio po oprysku, by roślina dobrze go wchłonęła. Z mojego doświadczenia CCC dobrze zaczyna działać przy temperaturze 15 i więcej. Poniżej skuteczność jest słabsza, ale cóż jest jak jest. Jak trza lecieć to trza. Ja pryskałem pszenicę na dorzewianie CCC przy temp 12-13 stopni, bo już ostatni gwizdek był. Patrząc na Twoje zdjęcia w takiej fazie rzepaku CCC już raczej nie pomoże. Jak pisałem wyżej daj sobie spokój z pryskaniem na samosiewy. teraz to oprysk znacznie pogorszy plon. Gęsty i równa osada rzepaku powinna w pewnej części je zagłuszyć. Mróz to na pewno nie. Tak za zdjęć to stawiałbym w pierwszej kolejności na niedobory potasu, ale równie prawdopodobne może byś niedobór magnezu, siarki i manganu. Może to też być zatrucie po oprysku, np. sulfonomocznikiem. Przede wszystkim poleciałbym siarczanem magnezu 5% (10 kg/200l wody na 1ha) tak ze 2 razy bo więcej już chyba nie zdążysz. Zabieg ten zniweluje niedobory siarki i magnezu oraz ma właściwości odtruwające, czyli zniweluje niepożądane skutki niewłaściwych lub zalegających w glebie oprysków. Dalej dałbym Mangan, a jak Ci nie szkoda kasy to jakiś potas dolistnie ( ja w tym roku stosowałem z Ekoplonu PKMg 4kg/ha). No i do tego coś antystresowego z wolnymi aminokwasami lub Asahi. Możesz to wszystko walnąć w jednym zabiegu, a potem powtórzyć sam siarczan magnezu z dodatkiem boru jak masz chęć. Podstawa i najtaniej to zabieg siarczanem 2-3 razy ile zdążysz do żółtego pąka. Reszta to jak Ci budrzet pozwala, i jakie plony osiągasz. Jeszcze co do sulfonomoczników, to zwróć uwagę, iż (przynajmniej u nas) zrobił się problem z powodu bardzo suchych lat. W zeszłym roku i w tym widać objawy w rzepakach i burakach preparatów stosowanych 2 i 3 lata temu. Brak wody spowodował zaleganie substancji przez tak długi okres czasu, co się ma ni jak do etykiety i następstwa roślin. Wiosną daję 40kg N/1T spodziewanego plonu. Nie wiem jaki plon chcesz osiągnąć, ale teraz to raczej bym azotu już nie rzucał, bo późno. Możesz polecieć siarczanem magnezu i borem, jeśli nie dawałeś. Czeka Cię jeszcze zabieg grzybowy oraz na robaka proteus + kontaktowy na początku opadania płatka. Po przekwitnięciu możesz jeszcze dać raz na pryszczarka (są szkoły co dają danadim dla pewności, ale byłbym ostrożny) no i tani zabieg grzybowy ale już ni koniecznie jak T2 zrobisz dobrze.
  8. dlatego wierzę w zeta-cypermetrymę póki co. by dursban zadziałam musi się nażreć trochę i w newralgicznej fazie rzepaku cześć pąków może uszkodzić. . Jak kolega pisał mogłeś zmieszać a nawet wskazane moim zdaniem. A osobno to można jechac natychmiast po Co za babka tam pracuje "0" pojęcia. Na samego fiołka szkoda jechać, za duża strata w plonie. Moim zdaniem to już za późno. skracanie ma najlepszy efekt, kiedy zaczyna dopiero ruszać w górę. ja w zasadzie staram się to robić(jeśli pogoda pozwala), w momencie kiedy najwcześniejsze rzepaki idą w górę. marzenie ściętej głowy. 3 dni stabilnej pogody. raz na 40 lat, bo podobno to najcieplejszy marzec od 40 lat starczy kilka godzin. Podobno "po około 6 godzin przymrozek nie wpływa znacząco na działanie fungicydu" (długoletni przedstawiciel Dupont)
  9. Z moich obserwacji godzina była wystarczająca.... po dwóch godzinach to już możesz spać spokojnie
  10. jeśli się obawiasz tego, to zdecydowanie lepiej jest zastosować caryx niż tebu z toprex na słodyszka radzę jechać. Jest on najbardziej szkodliwy w fazie zwartego pąk, nawet dopiero rozwijającego się. Ale jak nie masz chowaczy to trochę szkoda dursbanu, zwykły śm***dziel wystarczy. Tak na marginesie co do "śmierdzieli" ja stosowałem rózne, ale najbardziej wierzę w zeta-cypermetrynę. cyren około 10 dni, fury kontaktowo Trochę lipa z tymi chwastami. na zdjęciu dobrze nie widzę, ale wydaje mi się, że pęd ruszył do góry, to już straty będą. widzę, że masz w zasadzie samego fiołka, to już bym sobie dał spokój z pryskaniem. Na samosiewy to raczej bym jeszcze te omijaki popryskał, bo mogą krzywo patrzeć przy kupnie jak będzie się dużo pszenicy trafiać.
  11. zaszkodzić to raczej nie, tylko po co wydawać zbędnie kasę - zwłaszcza że piszesz o "biednym rzepaczku" tzn? jest słaby czy co? Ja na późno siane rzepaki daję albo toprex 0,5l albo tebu 1l, a jak jest wyrośnięty z jesieni to daję caryx wiosną 1,4l. taką mam filozofię ze względów regulacyjnych, a z fungicydowej strony sobie wszystko poradzi do 2 zabiegu.
  12. To zostaje Pictor by było satysfakcjonująco SDHI+strobi ja pryskałem 2 lata z rzędu propulse i jestem zadowolony. Przesiadłem się z Pictora, na którego nie powiem złego słowa. W tym roku planuję połowę rzepaku pictorem i połowę propulse zobaczymy co lepsze. Kolega to chce stworzyć system jednozabiegowy? Starczy sam toprex 0,5L szkoda wydawać kasę. strobi 125 min myślę. Jak mnie uczyli 100g to podstawowa dawka do zadziałania a nadwyżka ponadto to przedłużenie działania. Ja osobiście w tym roku chcę dać tiofanat 1L (topsin) + 0,5L tebu. Też wrzucę gdzieś samo tebu dla porównania. A jeszcze wrócę do ostatniego postu z 471 karty w sprawie boru i odczynu ph. Ciekawa sprawa z tym, że bor w dawce 2l/200l podniósł ph z 4,8 do 8. Rozmawiałem z przedstawicielem Ekoplonu. robili doświadczenie swojego Maxibor dawka 1kg bor podniosła ph o około 1, ale już 2kg w zasadzie nie zmieniło odczynu, natomiast 5kg obniżyło o około 0,5 punktu. Ciekawe czy to różnica w borze czy o co chodzi?!
  13. dla mnie kolejność jakościowa to pictor, amistar, acanto, choć te dwa ostatnie w zasadzie na równi co do strobiluryny.
  14. Wygląda jak miotła, ale trochę zdjęcie mogłoby być lepsze. Z resztą mało istotne - kup chizalofop-P-etylowy najtańszy jaki znajdziesz i z głowy. Im szybciej popryskasz tym lepiej. Jak masz większy rzepak, podatny na wyleganie to Caryx lepiej przytrzyma przy twojej polityce "nic nie zostało" 4L/3ha, w innym wydatku toprex 0,5L lub tak jak proponujesz proporcje toprex+tebu
  15. Witam Kolegów. Na fiołka proponuję Navigatora - choć nie uważam go za zbyt groźny chwast w rzepaku z ważywszy ma to, iż każdy zabieg herbicydowy wiosną, to strata na plonie (no chyba ze masz murawę fiołka). Siarczan z borem się miesza, ja mieszam od wielu lat, ale nie pokryję Ci kosztów, ja kupisz kiepskiej jakości towar Choć w tym przypadku nie chodzi o to że poszkodzi oprysk, tylko o to że zrobić się może galareta w opryskiwaczu. Domniemam, iż z tym rapsinem też się miksuje, choć formy proszkowe boru są lepszej jakości, bo domniemam iż chodzi o BorMax z Intermagu.
  16. Co do marki to się nie będę wypowiadał, bo są zwolennicy jednej i drugiej. jeśli chcesz porównywać te 2 modele to zdaje się, że odpowiednikiem T7.210 jest Puma 165 - tak na marginesie. Jeśli masz już wybrane dwie marki, to skupiłbym się na silniku i masach. Skupiając się na silniku seria T7.170-T7.270 ma ten sam motor, ale patrząc na masy samych ciągników i udźwigi z tabeli łatwo zauważyć, że seria T7 dzieli się na grupę T7.170-T7.210 i grupę T7.220-T7.270. w tym momencie zastanowiłbym się na przeskoczeniem do wyższej grupy to jest w NH celowałbym w model T7.220 - znamionowo ma tylko 2KM więcej od proponowanego przez Ciebie, ale udźwigi i masy takie same jak największy model 228 KM. Będziesz mógł bezpiecznie sobie podkręcić koniki przyszłościowo, a jeśli nie to na pewno nie będą tak obciążone podzespoły pędne (skrzynia np.). Analogicznie sprawa się ma w Case. Choć sytuacja jest gorsza bo są również dwie grupy Pum: 150-165 i 185-240. Tu sprawa się komplikuje bo wybierając model najniższy z grupy drugiej tj. Puma 185 przeskakujemy już o 20 KM. Więc gdybyś upierał się przy wybranym zakresie koni wybrałbym NH T7.220. A co do tego która marka lepsza to się nigdy nie dowiesz. Jedni mówią, że NH drudzy Case, a jeszcze inni ze to to samo. Ja się zaliczam do tej 3 grupy mam Case bo mi się bardziej podoba wizualnie, i nie sądzę, że jest inaczej - zwłaszcza że jak poszperać to części zamienne Case i NH różnią się tylko nr katalogowym, a to te same części, wiem bo kumple pracują w Case na serwisie i jadąc na fuchy kupują części w NH bo podobno taniej i nie chcą zamawiać u siebie, a to te same części.
  17. Witam. Chciałem się podpytać, czy wymieniał ktoś płyn chłodzący w modelu ciągnika CVX 175. muszę wymienić uszczelkę łączącą kanały chłodzące pomiędzy głowicami, więc trzeba spuścić płyn, a przy okazji go wymienię. Patrzyłem w instrukcji, która tradycyjnie mnie zadziwia. Obejrzałem gdzie co i jak, ale jak ktoś wymieniał, to może mała podpowiedz. Z lewej strzony chłodnicy na dole zdaje się jest kranik - czy odkręcać nakrętkę zdaje się13 czy tę nasadkę z motylkami? Oraz napisano w instrukcji o śrubie spustowej przy silniku, czy to ta na klucz imbusowy tuż z prawej strony prawego filtra paliwa? Dzięki za ewentualne wskazówki.
  18. Zależy co rozumiesz przez pojęcie "wyjąć od góry". Z tego co patrzyłem w katalogu części zamiennych on-line, mieszadło przykręcone jest od spodu czterema śrubami, a śruby te zakrywa zasuwa. Więc wedle mnie trzeba zdemontować zasuwę. Odkręcić mieszadło i wyjąć je "od góry" Ale pytam, by nie robić sobie zbędnej roboty.
  19. Witam. Padło mi dziś mieszadło. Po wstępnych oględzinach i obejrzeniu katalogu części online zdaje mi się, że trzeba zdemontować całą zasuwę. Wymieniał ktoś mieszadło w Axisie? może jakieś wskazówki.
  20. gdzieś tam było już pisane ale większość znajdziesz pod tym linkiem https://streutabellen.rauch-community.de/streutabelle/index.php
  21. Nie wszystko znajdzie sie bezpośrednio. Trzeba zobaczyć gęstość, wielkość granuli i szukać podobnych, innych producentów
  22. Osobiście nie handlowałem, ale znam kilku rolników, którzy z nimi robią interesy i jak na razie firma wiarygodna z tego co do mnie doszło. Zakładając temat też mnie interesowała ta firma, może jeszcze ktoś na forum potwierdzi ten fakt.... lub mu zaprzeczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v