Ja jako na samą robotę przy krowa h to nie narzekam robota na miejscu...robić trzeba wszędzie nikt nie posadzi. Tylko najgorsze to uwiązanie o wakacjach można zapomnieć. Prosty przyklad siostra w sobotę tel w niedzielę nad morzem na tydzień z rodzina. Mieszkanie na klucz i nic nie obchodzi. Razem ze szwagrem pracują przy lekach ...Mnie też stać wydać 5czy 10tys co to na krowiarza...ale niestety musisz być codziennie i koniec....