Może tak być, że wysłali próbkę "reprezentatywną" do OSCHR, ale kierownik mi tłumaczył, że oni dużo biorą odpadów po ziemniakach, pomidory z pobliskich kompleksów szklarniowych (Siechnice pod Wrocławiem, znane z ogromnej łuny świetlnej w zimnym półroczu), plewy i to wszystko mieszają z tą gnojowicą świńską, bo mają tam hodowle właśnie świń. Stąd rzekomo tak wysoki azot względem innych biogazowni.
Czy mają system osuszania, to nie wiem, bo zwyczajnie nie wnikałem w szczegóły produkcyjne. Co to za system i jaki miałby wpływ na zawartości pofermentu? Gdzieś czytałem, że są jakieś systemy mieszadeł, które właśnie w miarę ujednolicają zawartość substancji w całym zbiorniku, a nie tak, że na dnie najlepszy materiał, a u góry sama woda.
Wiesz, on też mógł pójść głęboko, zanim rzepak wszystko pobrał, bo został rozlany na przełomie lipiec-sierpień, a sam rzepak posiany na przełomie sierpień-wrzesień. W międzyczasie z 200 litrów wody spadło, co były te ulewy sierpniowe i nie szło siać w terminie. To też swoje zrobiło. Tak czy siak, w tym roku chcemy rozlać trochę później i maksymalnie 15-20 ton. Dorzucić jeszcze polifoski.
Swoją drogą, kto skupuje rzepak na warunkach z dopłatami od zaolejenia? Woźniak tak skupował, ale od tamtego roku już tego nie oferuje.
Bardzo dużą masz też zawartość fosforu, ja odbieram poferment z kukurydzy i wytłoczyn z jabłek i tam zawartości są w azocie max4kg i fosfor max 1kg potas też 4kg, a u Ciebie efekt był w rzepaku na jesieni czy coś brakowało mu? ja dla pewności żeby mu wystarczyło fosforu to podałem pod zasiew superfosfat dodatkowo ale nie widziałem braku azotu i też na wiosnę nie głodował ale poszły normalne dawki wiosenne