Również polecam doradztwo użytkownika czacza, jest ekspertem w dziedzinie bizonów a jego doświadczenie i praktyka jest już rzadko spotykaną rzeczą jest jak magda gessler w kuchni ;D
naprawdę nic nie przeszkadza wszystko jest ok ;D unosisz rozsiewacz i wysuwasz przednie nóżki i opuszczasz rozsiewacz(brony stoją tak jak na drugim zdjęciu) następnie normalnie podpinasz brony za wieżyczkę podnosisz do góry i wysuwasz wszystkie dodatki i do roboty jedna osoba sobie poradzi
własnie nie !!! - siłownik zamyka (max wysunięcie tłoka to zasuwa zamknięta) a w drugą stronę sprężyna ciągnie dźwignie do wyznaczonej pozycji na skali (ustawiasz specjalną zapadkę na skali dawki) i przez to nie uszkodzi jej jak by to miało miejsce siłownikiem dwustronnego dzialania jeśli masz słabą hydraulikę to najwyżej nie zamkniesz ale dawkę trzyma sprężyna i zawsze będzie stała - w tych rozsiewaczach dźwignia jest odpowiedzialna za otwieranie jak i dawkę a poza tym który rozsiewacz ma oryginalnie założony siłownik dwustronnego działania ? bo się nie spotkałem
Wozi taki z pryzmy i masełko też - jedyne co to na razie boki środkiem się rozpychają jak się ubije ładowaczem z góry ;D
Zawsze pokonuje odcinek 6km z ładunkiem po drodze więc gumy muszą być dobre - wywiózł już 30 kursów i jeszcze nic się nie stało ;D niepokojąco czasami trzeszczy rama podczas pokonywania np jakiejś bruzdy z pełnym ładunkiem ;/