na tej żóltej karcie masz wpisane pochodzenie ojciec matka babka , ale i ona nie daje gwarancji, przy kupnie żądaj od sprzedającego potwierdzenia wpisu do ksiąg
sołtys u siebie też siałem buraki pastewne jedno kiełkowe siał mi sąsiad siewnikiem od buraków cukrowych nie było żadnego chakania tyko oprysk siałem co roku po 1 ha tylko na jesieni trzeba było ręcznie to rwac żeby dało sie to kopac neptunem to napewno by były siane dalej
kubus jęczmien na osypywanie predzej cały kłos odleci niż sie osypie, a z pszenżytem ozimym jak tylko dobre to trzeba uciekac bo jest najbardziej podatne na porastanie w kłosie
zależy ile ukosi i po ile sprzeda bo może mu sie opłacac nawet w takich kosztach. przy takim nawożeniu to na ochrone bym nie żałował w tamtym roku żyto dostało u mnie 140N
https://www.youtube.com/watch?v=OxSfnrh1l8Y&list=RDH_AhReQDqcU&index=4
http://www.agrofoto.pl/forum/topic/47410-historia-polski/page-21 nie byłem za Lechem ale to co teraz robią to troche niebardzo porównanie daje to
nie jest tak zle z wycieleniami ale w większosci trzeba pilnowac i wrazie co pomóc, cieliła mi sie teraz krowa ma byczka 63kg ważył po urodzeniu oczywiscie pomoc byla potrzebna