Mam opryskiwacz Hardi dlatego kusi Bogballe, chociaż doceniam raucha przede wszystkim za "jeden lejek" do dwóch talerzy. Pomalowali w ramach gwarancji. Zgłaszałem u dilera, najpierw serwis podmalowal ale rdza wyszła spowrotem plus w nowych miejscach i wymusilem malowanie w fabryce.
Mam opryskiwacz Hardi dlatego kusi Bogballe, chociaż doceniam raucha przede wszystkim za "jeden lejek" do dwóch talerzy. Pomalowali w ramach gwarancji. Zgłaszałem u dilera, najpierw serwis podmalowal ale rdza wyszła spowrotem plus w nowych miejscach i wymusilem malowanie w fabryce.
mf362 napisał:
Bo tera to farby eko sa wodne i d*pa z tym Najlepiej to rauch trzyma sie ze starszych modele i dno plaskie i wgl a nie jak te stare amozone zae-f te portki nogawy
W uni problemem nie jest sama jakoś farb, tylko przygotowanie podłoża. Żadne krawędzie nie są fazowane i od wszystkich kantów się zaczyna. Uchwyt świateł w ogóle nie pmalowny podkładem, farba schodzila płatami. A elementy nierdzewne pokryte rdza to już szczyt wszystkiego, podobno robi to dla nich podwykonawca ale dlaczego tolerują taka fuszerke? Osobiście miałem raucha i napewno w przyszłości do niego wrócę, ewentualnie spróbuję Bogballe.
Jak się nie mylę 2800 brutto ale strzelam, cenią się bo jest punktowany w modernizacji. Nawiasem mówiąc jest wykonany z materiału "nierdzewnego" który rdzewieje.
A jak u Was z rynienka do próby kręconej? U mnie wszystko leci bokiem. Też to zgłosiłem ale narazie cisza, niema też instrukcji do limitera. Przy takiej naprawie jak malowanie całej maszyny gwarancja na farbę leci od nowa więc jeśli znowu zardzewieje będę to zgłaszał. Szkoda że tyle ludzi macha na to ręką bo gdyby wszyscy to zgłosili i domagali się ponownego malowania raczej by coś zrobili. Mają
@Daroo9876 Mam kilka innych polskich maszyn i nie jest tak źle chociaż jedna z nich też na dniach jedzie do fabryki na malowanie. Jeśli chodzi o rozsiewacz to pewnie było podobnie jak u Ciebie ale ja nie po to kupowałem nowa maszynę żeby rdzę oglądać w pierwszym roku. A jeśli widzę rdzę na elementach nierdzewnych i limiterze który kosztuje tyle co w zachodnich maszynach to scyzoryk się otwiera. Sam mówisz że niema maszyn bez rdzy i tutaj jest błąd bo to jest tolerowane fuszerki i sami sobie pozwalacie żeby firmy robiły to na odwal się. Podwyżka dwa razy do roku a nawet pomalować nie potrafią.
@danielek Chyba niecałe 3k
Niema czego gratulować, właśnie wrócił z fabryki z powtórnego malowania. Wyposażenie: oświetlenie limiter koła transportowe plandeka cena ok 12,5 netto kupowany na wiosnę.
Do gwoździ i tak mnie nie przekonasz. Rozumiem wkrety standardowe że puszczają bo się zdarza nawet przy dokręcaniu ale te są naprawdę mocne. Jeśli te miałby strzelać to równie dobrze śruby by puszczlay. Z drugiej strony jest zabudowa, a w środku dwa czujniki ruchu i można spać spokojnie. Ty jesteś gdzieś z okolic Nienadówki? Najdroższy jest projekt a później poszczególne pozwolenia i geodeci max po kilka stówek ale razem uzbiera się kilka tysięcy. Do gwoździ i tak mnie nie przekonasz. Rozumiem wkrety standardowe że puszczają bo się zdarza nawet przy dokręcaniu ale te są naprawdę mocne. Jeśli te miałby strzelać to równie dobrze śruby by puszczlay.
Słupy narożne ceownik 220 podwójnie, reszta słupów i na górze dwuteownik 220. RZE Jak planowaliśmy ta budowę to za wiązary na ten metraż 12x25 chcieli ok 15tys netto ale mogę się mylić. Zadzwoń do jakiejś firmy wklepia w komputer i wycenia w kilka chwil.
Tak 125 w osiach - 14 grubość dzwigara daje 111cm dziury. Firmy które się zajmują się produkcją takich kratownic dają gęściej, robia z pojedynczych desek ale łączą je czołowo a do tego trzeba precyzyjnie docinać dlatego decyzja o takim rozwiązaniu.
Jak jeszcze wiązary były na ziemi stawalismy we czterech na środku przy słupku i tylko lekko się naprężało.
Tak 125 w osiach - 14 grubość dzwigara daje 111cm dziury. Firmy które się zajmują się produkcją takich kratownic dają gęściej, robia z pojedynczych desek ale łączą je czołowo a do tego trzeba precyzyjnie docinać dlatego decyzja o takim rozwiązaniu.
Jak jeszcze wiązary były na ziemi stawalismy we czterech na środku przy słupku i tylko lekko się naprężało.
Wiązar składa się z dwóch desek i słupków między deski. Deski 140x40 słupki 140x60. W węźle na ścianie szeroka deska ok 200x60. Gdybym robił jeszcze raz na środkowy słupek poszłaby 180x60.
Jeden wiązar to ok 0,4m3 drewna czyli nie całe 350zl plus wkrety 15-20zl. Narazie bedzie to garaż i awaryjny magazyn. W przyszłości może na części zostanie wydzielona przechowalnia.