Zapytam ponownie bo dziś ostatni dzień względnie cieplej pogody i chciałem załatwić temat grzybówki w jęczmieniu.
Dzis ma być 16-17st, kolejne dni do 14, a od czwartku max 10-11.
Przewidziany był tebukonazol z prochlorazem albo proquinazid (znajomy robił solo, 0,15l).
Proquinazid niby na niższe temperatury ale on głównie na mączniaka a u mnie mączniaka nie widać. Widać natomiast pojedyncze brązowe plamki. To pewnie jakaś plamistość już.
Wydaje mi się ze rozwiązanie z tebukonazolem będzie lepsze. Jakby tebu nie zadziało w 100% przez ochłodzenie za tydzień to nadrobi prochloraz który nie wymaga aż takiego ciepła jak triazol.
A i spektrum chorób większe.
Dobrze dumam?
Bo mieszać trzy substancje na T0 to chyba trochę przesada.