Możliwości 'kontrakowania' jest wiele, ale musicie uważać co podpisujecie, bo niektóre z firm wpisują do umów kary nawet wyższe niż 10-20% wartosci umowy. Tak jak powiedział tespis17 , podpisując umowę na sztywną cenę musicie wywiazać się z niej, bo w przeciwnym razie czekają Was kary. Nie ma przebacz jeśli wymarźnie, przyjdzie susza, grad czy jakiekolwiek inne zdarzenie pogodowe. Zawsze można ratować się sąsiadem czy innymi producentami, którzy niezakontraktowali surowca, ale przy nieodpowiedniej relacji cen będziecie musieli dołożyć aby kupić, a później sprzedać z nizszej cenie.
Ja jestem zwolennikiem umów prawdziwych kontraktacyjnych, które opieraja się o formułę cenową. Są bezpieczne, bo gwarantują utrzymanie sie w cenach rynkowych i można z nich w przypadku wystąpienia klęsk żywiołowych zrezygnować. Dodatkowo cena na nie w żniwa jest w większości przypadkó wyższa niż cena rynkowa.
Teraz większość z Was jest bardziej skłonna podpisywać umowy ze sztywną ceną, bo przez dwa ostatnie lata takie rozwiązanie sprawdziło się. Ale nie pamietacie wcześniejszych sezonów, gdzie sytuacja była odwrotna i to się pewnie teraz powtórzy a firmy zacierają ręcę na Nasz tani rzepak.
Każdy podejmie decyzje indywidualnie, ale nie dajcie się formą umowy oskubać praktycznie juz samym koncernom zagranicznym.
P.S. Co do przechowania, to jest firma co to robi za darmo, bądź kupuje w żniwa połowę rzepaku dowiezionego, a drugą połowę zostawia na darmowym przechowaniu :-)
Trzeba tylko dobrze poszukać