Chociażby fakt że po kilkunastu latach małżeństwa nie za***ie mi połowy tego na co praktycznie sam zapracowałem, mimo że robiła mi przez większość czasu pod górkę.
Nie mam zamiaru tutaj pisać więcej bo każdy przypadek jest inny i nie ma co generalizować. Drugi raz ślubu bym nie wziął, napewno niez tą kobietą.
@Qwazi zna temat, sporo gadaliśmy, więc może potwierdzić.