Facet około 65 lat pół życia spędził za granicą, wracał do Polski na krótko, ziemie oddał synowi on nie chce tego uprawiać itp... Wrócił już na stałe do ojczyzny ma emeryturę niemiecką i polską i zwyczajnie nie chce patrzeć jak coś stoi i tylko niszczeje, dlatego sprzedaje, Opowiadał, że miał 16 przyczep i 14 sprzedał już za takie śmieszne pieniądzę....
To sprzęt naszej komunalki, ja tylko tym jeździłem, bo pożyczalismy, ale cała usługa czyli transport, wyciąganie i wywóz do oczyszczalni to koszt 140 zł, takie mają ceny....
Tutaj pompa była użyta raz do pryskania scierniska, wykręcona i schowana do piwnicy gdzie leżakowała sobie jedyne co to atest się skończył, ale to najmniejszy problem jest
Opryskiwacz z roku 2012, kupiony od znajomego cena rynkowa około 3000 tysięcy, ja dałem znacznie, znacznie mniej, można powiedzieć, że za przysłowiową flaszkę poszedł
Zrobiłem nim od października około 30 motogodzin i jest całkiem okej ciężkich prac nie wykonywał, ale ciągał przyczepy z drzewem i sprawdził się na 5 robiłem w nim hamulce, pokrywe podnosnika pod ciekła, końcówki drążków itp zobaczymy jak będzie się sprawował w polu, jak dla mnie ciągnik na duże 4, o niebo lepszy od 360 choć wielu ludzi mówi, że to, to samo, do czasu, aż się nie przejadą Zero wycia, kabina wielka jak stodoła, płaska podłoga wałek 1000 obrotów ręczne sprzęgło. Rocznik teoretycznie 1980