Wiadomo 10tys sobie zostawili na później i potrącili na dzień dobry za kredyt nawozy, nasiona, związki, cukier itp itp na konto po miesiącu od odbioru 38tys. Jeszcze za wysłodki i dopłaty. Oczywiście od tego trzeba odliczyć moje maszyny, nawozy, opryski, paliwo, odtworzenie, podatki, ubezpieczenia...... i nie zawsze jest rekordowy rok. W ubiegłym roku wyszedłem prawie na zero. Zostało niewiele + premia za wczesny odbiór i wysłodki. U mnie średnio 50t/16% pokrywa koszty uprawy, ale w tym roku nie koniecznie ze względu na chwasty.
Na słabszych ziemiach koszt i ryzyko jest już zbyt duże przy takiej cenie.