chodzi o to że od na pewnym etapie rozwoju następuje ponadproporcjonalny wzrost wydłużeniowy kłosa. Zawiazują się wszystkie plonotwórcze kwiaty a dalej roślina redukuje najmłodsze kwiaty. I teraz im większy stres nastąpi tym większa będzie redukcja a co za tym idzie spadek plonu. Poza naturalnymi czynnikami stresowymi (woda temperatura) stresem dla rośliny jest również np. stosowanie regulatorów wzrostu.
Mówi się ze okres ten rozpoczyna się w fazie BBCH 31/32 i kończy się gdy osadka wydłużającego się kłosa osiagnie 8-10 cm długości. W praktyce okres ten przypada w fazach BBCH 32 do BBCH 37
Wirtuoz może się udać ale pod warunkiem że przed zabiegiem nie będzie silnego porażenia (głównie mączniakiem). Proquinazid to substancja głównie zapobiegawcza. Przerabiałem to jednego roku i nie byłem zadowolony.
W ubiegłym roku na bamberce stosowałem
T1 Duet Star 1l + Atak 0,7
T2 Menara 0,5 + Acanto 0,5
T3 Tebu 1l
Do T1 nie miałem zastrzeżeń a wrecz byłem pozytywnie zaskoczony. W T2 - ten wariant trochę słabo zadziałał interwencyjnie (Menara) ale trgedii nie było. T3 - aby dobrze zadziałało musi być podane na początku kwitnienia - bynajmniej pod katem fuzariozy
Ogólnie dość dobra ochrona, szczególnie pod wzgledem relacji jakość - cena
W T2 Menare można zastapić epoksykonazolem lub całą pozycje zamienić na Reveller + epoksykonazol - z tym że to wyjdzie już troszke drożej
Co do plonów niektórych użytkowników na AF nie wypowiem się... walka z wiatrakami
Za rok pewnie średnie plony pszenicy będą wynosić 10 t na IV klasie gleby, a rzepak też poniżej 5 t nie spadnie