Myślicie że to takie łatwe? konto założone pewnie w jakimś gównobanku na "kołka" albo po prostu kupione w necie z czym nie ma najmniejszego problemu, do tego gościu siedzi w jakimś dzikim kraju, gdzie nasza policja nie ma nawet z kim współpracować.
Dalej nie mogę pojąć jak można dać się tak wyr***ać, tyle się mówi o takich oszustach do tego sama cena maszyny i sposób w jaki ten ktoś chce przeprowadzić transakcje, lekko mówiąc nie zachęcają.