Widzę, że Ci co sprzedali zaglądają tu, licząc na potwierdzenie, że zrobili dobrze. Ci co trzymają, śledzą matif i cbot w nadziei na zielony kolor i piszą o małych zapasach tu, czy tam i o kiepskich zbiorach. Tylko co to ma do rzeczy, jak np za tydzień dziadek z USA postanowi zadzwonić do wojownika z Rosji z jakąś propozycją, a ten się wypnie i znowu wszystko się zmieni z zielonego na czerwone, albo przyjmie propozycję i będzie pędzić na zielono jak szalone. Są czynniki w jakimś stopniu zależne od nas, jak choćby blokowanie granicy, jak i takie, na które wpływu nie mamy w ogóle. Jak słyszę ile to Ukraińców jest u nas i ile muszą więcej zjeść, ile ma kto zapasów, ile ktoś nie zdążył obsiac, bo ma pola zaminowane. Także polski rolnik ma taki wpływ na cenę jaką ma, a wpływ ten najlepiej obrazuje cena jaka jest obecnie.
I czy o tyle mniejsze zapasy, jak to je nazywasz kolosalnymi, są powodem, aby cena znacząco wzrosła? Bo Ty tak uważasz?