Skocz do zawartości

marcin80wlkp

Members
  • Postów

    335
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marcin80wlkp

  1. A ja sprzedalem po 1300 netto pszenicę w styczniu i na fakturze jest napisane, że jest to po prostu pszenica. Bez dopisku konsumpcyjna, czy paszowa. I co? Będzie doplata, czy nie? Kto udowodni, że nie miała parametrów? Jak udowodnić, że miała? Cyrk na kółkach.
  2. Trzeba prywatnie i za kasę. Teraz nazywa się Jackowski 😁😁😁
  3. Oboje jesteście śmieszni. Przepychacie się jak dzieci kto więcej i lepiej odczytuje sygnały z rynku. Kto ma lepsze i wiarygodniejsze źródła. I nie twierdzę, że nie jesteście oczytani, czy że tego nie śledzicie. Tylko komu i czemu ma to służyć?
  4. A gdzie jest obecnie drożej?
  5. Swoje zdanie wyraziłem jasno. Jak kazdy mam swoje przemyślenia i tezy, które potrafię nawet nawet udowodnić czymś rzetelnym i merytorycznym. 😉Ale po co to i komu, jak za chwilę może się okazać, że nie są nic warte? Czasy trudne, nieprzewidywalne, przemyślenia zatem często niecelne. Czasami na prawdę mowa jest srebrem...
  6. Zapytaj jego, ja Ulmana nigdy nie widziałem na oczy. Odpowiadam tylko za siebie i póki co swoje nieletnie dzieci. Pozdrawiam
  7. Jak Cię jeden niedawno pytał o konkretne dane, to nie potrafiłeś za wiele napisać. Skąd nagle taka drobiazgowość?
  8. Widzę, że Ci co sprzedali zaglądają tu, licząc na potwierdzenie, że zrobili dobrze. Ci co trzymają, śledzą matif i cbot w nadziei na zielony kolor i piszą o małych zapasach tu, czy tam i o kiepskich zbiorach. Tylko co to ma do rzeczy, jak np za tydzień dziadek z USA postanowi zadzwonić do wojownika z Rosji z jakąś propozycją, a ten się wypnie i znowu wszystko się zmieni z zielonego na czerwone, albo przyjmie propozycję i będzie pędzić na zielono jak szalone. Są czynniki w jakimś stopniu zależne od nas, jak choćby blokowanie granicy, jak i takie, na które wpływu nie mamy w ogóle. Jak słyszę ile to Ukraińców jest u nas i ile muszą więcej zjeść, ile ma kto zapasów, ile ktoś nie zdążył obsiac, bo ma pola zaminowane. Także polski rolnik ma taki wpływ na cenę jaką ma, a wpływ ten najlepiej obrazuje cena jaka jest obecnie. I czy o tyle mniejsze zapasy, jak to je nazywasz kolosalnymi, są powodem, aby cena znacząco wzrosła? Bo Ty tak uważasz?
  9. Ja też sprzedałem w zeszłym tygodniu po 1300 netto, tylko moja miała 14,5 białka. A czy dobrze zrobiliśmy, okaże się. Nic mnie już nie zdziwi. Duży drobiarz z okolicy płaci 1200 za pszenicę i 1080 za pszenżyto.
  10. "Napisałem ogromnego posta. Nie napiszę go jednak. Szkoda mojego czasu" Cyrk na kółkach. Wiem, że masz ferie i wolne od szkoły, ale już lepiej abys grał na tym playstasion, niż pisał tutaj.
  11. Chyba coś nie tak z tym co piszesz,bo trzeci typ człowieka w ogóle nie pasuje do głównej tezy, skoro nie doszedł do zrozumienia jak dwaj poprzedni. To rzeczy, które się nawzajem wykluczają, ale jak mniemam wiele jest takich w Twoim otoczeniu. Tak wiele mądrości od Ciebie wypływa, szkoda, że masz konto dopiero dwa miesiące, bo świat mógłby wyglądać inaczej. Gdzie byłeś wcześniej? Chodziłeś do szkoły, nie miałeś dostępu do internetu? A może to kolejne konto, bo ktoś Cię zbanował?
  12. Nie jestem niczyim adwokatem. Poczekam ze spuszczoną głową do czasu aż wywalczysz 1900 netto/t i wtedy też sprzedam.
  13. Dlaczego usunąłeś treść, że śledzisz wypowiedzi Ulmana? Poza tym, jestem pewien, że te wszystkie ważne tematy, łącznie z odpowiedziami na trudne pytania były już szeroko omawiane w TV trwam i radiu Maryja 🤣
  14. 😉 Skoro jest tak jak piszesz, i widzisz to na własne oczy, to dlaczego nie staniesz się sprzedającym rolnikowi, kupujacym od niego, albo przetwarzającym jego towar? Kto Ci powiedział, że w życie będzie sprawiedliwe? Ktoś Cię zmusza do pracy na roli? Idź na etat, obsiej co masz, załóż RHD, w sobotę zabij tucznika kupionego od sąsiada, rozwieź towar po znajomych i ciesz się wolnością i pełnym portfelem😉
  15. Czasy są jakie są. Kto Ci kiedykolwiek powiedział, że rolnictwo to interes życia? A może powiedział, albo tak widziałeś. Pamiętam jak 30 lat temu gospodarzył mój ojciec. Wtedy na wszystko było. Za wózek świń była pasza do świń, ciężarówka opału i wiele innych. To był czas gdy moi rodzice postawili dom, chlewnie, kupili ziemię, traktor i wiele innych rzeczy. I nie piszę o 50 ha. Było minęło. Może trzeba się zastanowić i pewne rzeczy przewartościować? Ile masz ha? Ile osób utrzymuje się z gospodarstwa?
  16. Dla każdego inna, bo wynika to z wielu czynników. Ale co ja tam wiem. Zapytam zatem wprost Ciebie. Czy Twoim zdaniem pszenica po 1900 netto, jakakolwiek by nie była, to normalne?
  17. Moim zdaniem, jeśli paszowa powróci netto na 1300, konsumpcja na 1400, to źle by nie było. Czy to możliwe? Tego nie wiadomo, przynajmniej ja nie wiem. Te 1700-1900 też było nienormalne. Nie wierzę już w nic. Oni do góry wiedzą, co zrobią za tydzień czy dwa i Ci, którzy mają o tym wiedzieć z wyprzedzeniem, wiedzą. Kasą się podzielą i git. Dziś o cenie decydują Ci, co podobnie jak nasz wiceminister rolnictwa, nie potrafią odróżnić zbóż.
  18. Oby😁
  19. Chodziło mi o postrzeganie swiata po swojemu, a nie postrzeganie swojego świata, a to spora różnica. Mimo to dziękuję. Tobie również wszystkiego dobrego.
  20. Osoby, które mnie znają wiedzą, że nigdy niczym nie handlowałem poza jeszcze do niedawna trzodą chlewna, którą utrzymywałem w cyklu zamkniętym. Obecnie sprzedaje to, czego nie zjedzą świnie, czyli wszystko co urośnie. Po drugie niestety nie udało mi się kupić nawozu tak tanio jak Tobie. Za amonową zapłaciłem 3750, za Korn kali 3150, za canwil z siarka 3500. O decyzje jakie podjąłem mogę winić tylko siebie. Po trzecie nie znam Cię i po tym co czytam, absolutnie bym nie chciał. Może I wózek jeden, ale postrzeganie świata różne.
  21. Cieszysz się, że odpisales? I to jest cały obraz polskiego rolnika. W przeciwieństwie do Ciebie przejmuje się też losem innych i niekoniecznie mam na myśli handlujących nawozami, zbożem, czy czymkolwiek innym. Kto kazał Ci kupować nawóz, który z dnia na dzień podrożał? Nigdy nie współpracowałeś z nikim, kto jest uczciwy? Kto każe Ci w ogóle zajmować się prowadzeniem gospodarstwa? Bo tata zapisał? Sprzedaj ziemię, kup kilka tirów nawozu i do przodu.
  22. Pokaż jeden z drugim choć jedno moje słowo które sugeruje, że mi ich szkoda. Umiejętność czytania ze zrozumieniem-bezcenna. Poza tym, na prawdę, nie wiem ile czasu gospodarujecie, ale jeśli nie potraficie nawiązać normalnej, uczciwej relacji sprzedajacy-kupujacy, to chyba coś jest nie tak. Nie wszyscy sprzedający to oszuści, są i tacy, którzy mają interesy przez tyle lat, że wstyd by im było oszukać, bo zdają sobie sprawę, że kij ma dwa końce, a w życiu rwz pod wozem, raz na wozie.
  23. Właściciele firm handlujących nawozami co miesiąc wykupywali nawóz po określonej cenie. Jeśli kupił sto ton amonowej np 1 października po 3 tys, bo wiedział, że ma na nie przedpłaty od rolników i całe sto ton sprzeda im dalej po 3,3 tys to ok. Znam jednak takich, co w panice towarowali się nawozem po 4,5 tys, za który musieli zapłacić, bo liczyli, że sprzedadzą go za 6 tys. I nie chodzi mi o kilka ton. Są tacy, co stracili setki tysięcy i nikt im tego nie wyrówna. Ostatnie miesiące to w branży rolnicze istny rollercoaster. Ja osobiście, aktualnie zgadzam się że słowami Sokratesa. Wiem, że nic nie wiem.
  24. W sumie to zgadzam sie z Tobą, ale Ci co kupili amonową po 4500, aby sprzedać ją z zyskiem też tak myśleli.
  25. Jak ja czytam takie rzeczy, to... No chyba, że usłyszałeś to od Jackowskiego, to zmienia postać rzeczy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v