kiedyś miałem buraki na działce przylegającej do łąk nie pamiętam ile było przymrozku ale jak zobaczyłem rano działkę było biało od przymrozku,inni sąsiedzi zaraz na drugi dzień przesiewali, ja ze swoimi poczekałem ,buraki były w fazie wschodów nie miały dobrze rozwiniętych liścieni w 100% ,efekt był taki że zostały im same łodyżki i serduszka przeżyły i było super, te które wzeszły wcześniej a był ich bardzo mały procent i miały bardzo dobrze rozwinięte liścienie powypadały.Rozmawiałem na ten temat z inspektorem i stwierdziliśmy że buraki dzięki temu, że były małe miały mało wody w sobie dzięki temu przetrzymały a czy faktycznie taki był powód ?